Sobota, 17 kwietnia 2021. Imieniny Anicety, Klary, Rudolfina

MŁAWSKI SPORT MA WIĘCEJ NIŻ STO LAT (cz. 1)

2021-03-19 10:05:05 (ost. akt: 2021-03-25 09:11:22)

Autor zdjęcia: Materiały autora tekstu

Podziel się:

Janusz Grochowski, skarbnik Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej pisze dzisiaj o tym, jak rozwijał się sport w Mławie. Okazją jest okrągła — setna rocznica mławskiego Towarzystwa Sportowego.


Sto lat temu w Mławie powstało Towarzystwo Sportowe. Rok później swoją działalność reaktywowało gniazdo „Sokoła”, w sierpniu 1923 roku pierwsze mecze rozegrała drużyna piłkarska o nazwie „Mławianka”, w roku 1924 pracę na rzecz rozwoju sportu w Mławie i okolicy rozpoczęło „Towarzystwo Kolarzy”, a od roku 1924 swoje ambicje w ramach szkolnego koła sportowego mogli realizować uczniowie Seminarium Nauczycielskiego.

Tego nie można było zatrzymać

Wszystkie te organizacje odegrały decydującą rolę w promocji różnych dyscyplin sportu w wolnym już kraju. Znacznie trudniej było w czasach, kiedy ziemie polskie znajdowały się pod zaborami.

Jednak tendencje i oczekiwania zmierzające do upowszechniania różnych dyscyplin sportu, mimo zakazów i utrudnień ze strony zaborców, były tak silne, że procesu tego nie można było zatrzymać.

Warto podkreślić, iż z samej istoty sportu wynika, że jest on nośnikiem wartości wpływających na fizyczne, intelektualne i duchowe wychowanie młodego pokolenia, a jego rola i znaczenie na przestrzeni minionych lat systematycznie rosła.

„Przegląd Sportowy,” rozpoczynając swoją medialną misję, pisał:
"Sport, kulturę ciała mający na celu, a przez wielu wybitnych higienistów, prawie bez zastrzeżeń uznany za najdoskonalszą, najwszechstronniejszą formę ćwiczeń fizycznych, traktujemy dziś jako jeden z najpoważniejszych czynników w naszem wychowaniu fizycznem.

Gór naszych bez taterników, narciarzy, miast większych bez torów łyżwiarskich, kortów tenisowych, bez boisk, pełnych młodych miłośników piłki nożnej, ćwiczeń lekkoatletycznych; pól i lasów bez harcerzy, nie będziemy sobie już mogli wyobrazić. W szukaniu dróg, wiodących do racyonalnego krzepienia ciała poczyniliśmy w ogóle ogromne postępy, ocknąwszy się po długich latach apatyi.

Gry, zabawy i sporty, do których, do niedawna jeszcze, garnęła się szczupła garstka luzem chodzącej, niezorganizowanej, w szkołach i towarzystwach młodzieży, naraz po dobrym początku, danym w latach osiemdziesiątych przez nieodżałowanej pamięci Henryka Jordana, rozwijają się z żywiołową siłą, stają się instynktownie odczuwaną potrzebą młodej generacji, przedmiotem poważnych rozstrząsań wychowawców, pedagogów, higienistów; powstają ogrody Raua w Warszawie, park Tow. Zabaw Ruchowych we Lwowie, parki jordanowskie na prowincji, coraz liczniejsze towarzystwa i kluby sportowe" (pisownia oryginalna — przyp. red.).

Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, a Mława

W tym miejscu należy przypomnieć, że za najstarszą organizację sportową na ziemiach polskich uznaje się powstałe w roku 1867 we Lwowie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Na terenie północnego Mazowsza najszybciej, w roku 1885, działalność zapoczątkowało Płockie Towarzystwo Wioślarskie.

Istotną rolę w promocji sportu kołowego na ziemiach polskich odegrało działające od 1886 roku Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, które w swoim statucie zapisało możliwość funkcjonowania pięciu grup członków: honorowy, rzeczywisty, zwyczajny, prowincjonalny i korespondentów zwanych także konsulami.

Dwie ostatnie grupy miały przyczynić się do upowszechniania tego sportu wśród lokalnych społeczności na terenie ziem polskich, co spotkało się z zainteresowaniem ze strony sympatyków kolarstwa zamieszkałych także w Mławie.

Na posiedzeniu Komitetu Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów w dniu 7 stycznia 1897 roku nominację na konsula otrzymał Józef Marszewski, właściciel apteki z Mławy.

Na jednym z kolejnych posiedzeń Komitetu, jakie odbyło się 11 marca 1897 roku, status członka zamiejscowego WTC przyznano zamieszkałemu w Mławie Bronisławowi Kowalskiemu.

W następnym sezonie w gronie członków zamiejscowych znalazł się kolejny ze zwolenników kolarstwa z naszego grodu - Michał Bogusławski.

Ponadto należy dodać, że władze Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów nominację na konsula odnawiały Józefowi Marszewskiemu przynajmniej do roku 1906.

Wszystko to pozwala domniemywać, że na przełomie XIX i XX wieku istniała w Mławie grupa zapaleńców, która pragnęła realizować swoje życiowe upodobania korzystając z uroków jazdy na rowerze.

Nie udało się jednak pozyskać informacji o konkretnych działaniach promujących walory sportu kołowego wśród mieszkańców Mławy, ani o organizowanych przez mławski konsulat zabawach i zawodach sportowych.

Towarzystwo prawidłowego myśliwstwa

W roku 1902 tygodnik „Sport” informował: P. Jenerał – Gubernator Warszawski wyraził władzom ministerialnym swe przyzwolenie na otwarcie w Mławie gub. Płockiej, oddziału Cesarskiego Tow. rozmnażania zwierzyny łownej oraz Prawidłowego Myślistwa.

Było to jedno z dziesięciu towarzystw myśliwskich działających na terenie Królestwa Polskiego.

Cytowany już wcześniej „Przegląd Sportowy” podkreślał: "Myśliwstwo jest jak zawsze, jednym z najbardziej ulubionych polskich sportów.

W ciągu całego też roku odbywały się w rozmaitych okolicach kraju łowy na mniejszą lub większą skalę; niektóre z nich przynosiły wspaniałe i niezwykłe łupy.

Bardzo pocieszającym objawem w dziedzinie tego sportu jest coraz racyonalniejsza gospodarka myśliwska, której niemało trudu poświęca istniejące w Warszawie Towarzystwo prawidłowego myśliwstwa."

W prasie sportowej można znaleźć informacje o efektach polowań organizowanych na terenie b. powiatu mławskiego (Głużek, Kinczewo, Zielona ).

Mławski zapaśnik Piłkowski

W Międzynarodowym Konkursie Zapaśniczym Walki Francuskiej dla zawodowców w cyrku Ciniseliego w Warszawie, który został przeprowadzony w roku 1906 wystąpił reprezentant Mławy o nazwisku Piłkowski.

Po jednej z pierwszych walk z Rossowem – Kozakiem znad Donu, napisano: "Piłkowski, młody chłopiec, o wyglądzie niepokaźnym, ale dzielny zapaśnik, jest uczniem znanego atlety zapaśnika p. Piotra Jankowskiego.

Odznacza się siłą w karku, dlatego rad broni się mostami. Odważny, przedsiębiorczy i zwinny, rokuje dobre nadzieje. (...)

Następują długie masaże, poczem Piłkowski nagłym ruchem skręca się i uchwyciwszy Kozaka za głowę i rękę, rzuca go przez biodro po raz drugi, tym razem na obie łopatki. Czas – 5 m."

Finał jego walki z Holendrem Van der Bornem według relacji prasowej wyglądał następująco: "Van der Born naciera zawzięcie, przygina Piłkowskiego za głowę i obejmuje z wierzchu pod pachę.

Chce go właśnie podnieść, gdy Piłkowski sam rzuca się na ziemię, wytrąca tem z równowagi Holendra i pada z nim razem, pociągając pod siebie.

Zanim Van der Born ma czas przyjść do siebie po tym niespodziewanym kontrataku, Piłkowski kładzie go jednym ruchem na obie łopatki ku wielkiej uciesze publiczności, która nagradza zwycięzcę długim oklaskiem. Czas 9 minut."

Zwycięstwem zakończyły się także jego pojedynki z Rumunem Wasilescu oraz Larsonem z Norwegii. W czterech innych walkach musiał uznać wyższość rywali i po ośmiu występach zakończył swój udział w tym prestiżowym turnieju.

Warto nadmienić i to, że w sprawozdaniach z poszczególnych walk przy nazwisku Piłkowskiego umieszczano nazwę miasta, z którego pochodzi, co stanowiło swoistą formę promocji Mławy.

Należy ponadto odnotować i taki fakt, że mławski atleta wraz ze swoim nauczycielem sportowe umiejętności prezentowali już w latach wcześniejszych, występując m.in. w roku 1900 na pokazowych walkach w Łomży.

Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”

W tym samym roku w Mławie zostało zorganizowane gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

W 30. rocznicę powstania pierwszych gniazd „Sokoła” na terenie b. Kongresówki „Wieczór Warszawski” napisał: "Ta rycerska ideologia, złączona z charakterem narodowym i chrześcijańskim Sokoła spowodowała, że w b. Kongresówce Sokół żywiołowo się szerzył, zdobywając w ciągu roku 5 000 członków i kilkanaście tysięcy młodzieży.

Gniazda powstały we wszystkich większych ośrodkach: Warszawa miała 5 gniazd, Łódź 4, Zagłębie 15, poza tym miały gniazda Piotrków, Lublin, Płock, Częstochowa, Kalisz, Kielce, Mława, Łomża itd. Ogółem 44 gniazda powstały zaraz w pierwszym roku, ale właśnie dlatego we wrześniu 1906 roku rząd rosyjski zamknął Sokoła."

Jest to jedna z nielicznych informacji potwierdzających fakt istnienia gniazda „Sokoła” w mieście. Do tej pory nie udało się ustalić kim byli jego założyciele i co na przestrzeni tych kilku miesięcy zajmowało członków tej organizacji.

Ochotnicza Straż Pożarna wspiera sport

Na zakończenie rozważań o przejawach sportowej aktywności mieszkańców Mławy w czasach zaborów, należy wspomnieć o roli jaką na tym odcinku odegrała Ochotnicza Straż Pożarna.

W specjalnej publikacji wydanej z okazji 50 – lecia tej organizacji napisano: "Już w pierwszych latach działalności zostały wybudowane na placu straży odpowiednie przyrządy gimnastyczne, umożliwiające prowadzenie ćwiczeń cielesnych.

W owym czasie plac gimnastyczny był jedynym dostępnym dla starszego społeczeństwa boiskiem.

Nic też dziwnego, że boisko to było chętnie odwiedzane nie tylko przez strażaków, ale i przez osoby postronne. Oddano bowiem do dyspozycji społeczeństwa nie tylko boisko i przyrządy, lecz i własnych przodowników sportowych.

Według jednego z protokołów posiedzeń Zarządu znajduje się wzmianka, że gimnastyka była tak tłumnie oblegana, że zachodziła obawa ukazania się zarządzenia władz zabraniających korzystania z dobrodziejstw gimnastyki publiczności nienależącej do Straży."

Kolejnym dobrodziejstwem dla amatorów ruchu na świeżym powietrzu było pobudowanie przez mławską straż w roku 1910 kortu tenisowego.

Cieszył się on szczególnym powodzeniem w dni świąteczne, gromadząc wielu chętnych do sprawdzenia swoich umiejętności w tej dyscyplinie sportu.

Rozkwit po roku 1921

Po odzyskaniu niepodległości systematycznie i stopniowo powiększał się front, skupiający instytucje, organizacje i stowarzyszenia, które w całości lub fragmentarycznie uczestniczyły w pracach na rzecz promocji różnych dyscyplin sportu.

W artykule „10 lat sportu w Polsce Niepodległej” napisano m.in.: "To też dopiero rok 1921 nazwać można rokiem kładzenia fundamentów pod wielki gmach sportu polskiego.

Stokrotne audjencje u wpływowych osobistości, propaganda sportu w prasie specjalnej i codziennej, pierwszy kontakt z zagranicą, kolosalna suma pracy, włożona w tworzenie nowych klubów i związków, a przede wszystkim żywiołowy ciąg młodzieży do wychowania fizycznego sprawił, że słowo „sport” przestało być w Polsce nic niemówiącym dźwiękiem.

Wśród owej mrówczej pracy, niewidocznej pracy u podwalin, zjawiły się pierwsze wielkie imprezy, demonstrujące sport szerokim tłumom. Słynne biegi uliczne, a zwłaszcza Belwederski i „Kurjera Polskiego” w Warszawie zapoczątkowują propagandę królowej sportu – lekkiej atletyki."

W Mławie jak już wcześniej wspomniano, było podobnie. Rok 1921 zapoczątkował proces tworzenia stowarzyszeń i klubów sportowych. Już wiosną tegoż roku powstało Towarzystwo Sportowe, w ramach którego funkcjonowały dwie sekcje: tenisowa i kolarska.

1 maja 1922 roku podczas ogólnego zebrania dokonano wyboru władz. Ustalono także wysokość wpisowego (200 marek ) oraz rocznej składki ( 3 000 marek) i wysokość opłat za korzystanie z kortu. Od tego momentu o prawidłowy rozwój Towarzystwa dbał Zarząd w składzie: P. Machnicki – prezes oraz R. Genne, A. Zamojski, W. Szwejkowski i J. Makólski.

Na mocy postanowienia Wojewody Warszawskiego z 19 czerwca 1922 roku Towarzystwo Sportowe w Mławie zostało wpisane do rejestru stowarzyszeń i związków pod numerem 261.

Mławscy kolarze w czerwcu tego roku wystąpili na zawodach w Ciechanowie, gdzie sprawdzali swoją formę w rywalizacji z reprezentantami Warszawy, Włocławka, Działdowa i gospodarzami.

W następnym roku zawody organizowane przez Ciechanowskie Koło Cyklistów zgromadziły na starcie 22 zawodników z Warszawy, Mławy, Włocławka, Lubawy, Pułtuska i Działdowa.

W biegu młodzików na dystansie 10 kilometrów zwyciężył Stanisław Skowroński z Ciechanowa, na drugim miejscu rywalizację zakończył Zenon Kamiński z Mławy.

Nie udało się jednak ustalić gdzie kort był urządzony i kto z niego korzystał. Skoro doszło do ustalenia wysokości opłat za grę na tym obiekcie, to można założyć, że grupa sympatyków tego sportu była dość liczna.

W roku 1922, wszystko wskazuje, że 9 września, swoją działalność reaktywowało gniazdo „Sokoła”.

Taką właśnie datę można wyczytać z treści informacji zawartej w „Przewodniku Gimnastycznym” z 1928 roku, zgodnie z którą w tym właśnie dniu była obchodzona kolejna rocznica założenia gniazda.

Mławski „Sokół”, w oparciu o decyzję Wojewody Warszawskiego z 27 lutego 1923 roku, został wpisany do rejestru stowarzyszeń pod numerem 465.

Od października 1924 roku pracę w mławskim gnieździe w charakterze instruktora rozpoczął Edward Olędzki, który wcześniej kierował pracą gniazda w Działdowie.

Prezesem mławskiej organizacji przez wiele lat był dr Józef Ostaszewski. Swoją przygodę ze sportem rozpoczynał tu m.in. Juliusz Kawiecki, w okresie późniejszym jeden z najlepszych zawodników Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego, mistrz Polski z roku 1932 w dwójce bez sternika.

Pracował w Sądzie Pokoju w Mławie, przed wyjazdem do Płocka w mławskim gnieździe ćwiczył gimnastykę i szermierkę.
c.d.n.
Janusz Grochowski
Skarbnik Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Mławskiej



Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB