Wtorek, 19 lutego 2019. Imieniny Bettiny, Konrada, Mirosława

Wszystkie „drogi” prowadzą do... kurników

2019-01-31 09:10:00 (ost. akt: 2019-01-31 09:26:56)
Mieszkańcy Rumoki nie chcą kurników w środku wsi

Mieszkańcy Rumoki nie chcą kurników w środku wsi

Podziel się:

W środku wsi Rumoka mają powstać kurniki. Część na terenie po byłej gorzelni, a reszta w bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych. Z gruą zaniepokojonych mieszkańców spotkał się wójt Jarosław Goschorski. Zebrani rozważają zgłoszenie sprawy do prokuratury.

Na spotkaniu z grupą ponad 40 osób, które odbyło się w czwartek 24 stycznia w Rumoce, byli obecni wójt gminy lipowiec Kościelny - Jarosław Goschorski, radny Wiesław Nowakowski i sołtys wsi Andrzej Żurawski. Po kilku słowach wstępu głos zabrał wójt. Już na początku swojej wypowiedzi stanowczo zdementował plotki, mówiące o tym, że już wiedział o budowie kurników w Rumoce.

- Ja moi drodzy powiem Wam, jako takim gratisem, dodatkiem w pracy na stanowisku, które zajmuję jest opluwanie za plecami, pomawianie, insynuacje, niesprawdzone, informacje. Dla waszej wiedzy, bo doszły mnie słuchy, że we wrześniu wiedziałem o tym, że będzie cokolwiek robione na terenie Rumoki. Pismo datowane na 30 października wpłynęło do urzędu gminy 6 listopada - tłumaczył rozgoryczony wójt. - Jak ja słyszę, że ja przytuliłem, schowałem coś, gdzieś pod nazwijmy to w szufladę, żeby w wyborach wygrać, to zadaję proste pytanie: dlaczego ktoś "kolportuje" tego typu pomówienie, że ja byłem na wycieczkach, za to, że już jest klepnięty temat [budowa kurników - przyp.red] na Dobrej Woli, i klepnięty jest także tu w Rumoce. Słyszę, że ja jeżdżę na jakieś wycieczki sponsorowane przez właścicieli kurników to ja mam wrażenie takie, że ktoś kto to opowiada to sądzi rzeczywistość według swoich miar.
Wójt Goschorski przypomniał również zebranym o sprawie kurników we wsi Krepa.
- Pamiętam jak się rozpoczęła nasza batalia o Krępę, kiedy mówiono o mnie on na pewno weźmie. Jakoś już 4,5 roku walczę z tym zagrożeniem dla Krępy i ogólnie dla gminy. I jak ja słyszę, że ktoś do mnie dzwoni i pyta, czy to prawda, że ja coś przytuliłem, to wiecie co powiedziałem? "Taką mi łapówkę dawali, że musiałem po trzecią torbę pojechać, bo mi się w dwie nie zmieściło. I skończyłem temat. Bo dla mnie to jest chore i wybaczcie, że będę się tak unosił, bo naprawdę, przez tyle lat mojego zaangażowania, starania się o to, żeby wszyscy byli bezpieczni, żebyśmy się rozwijali, to ja uważam, że nie zasłużyłem na te pomyje - tłumaczył zebranym mieszkańcom Jarosław Goschorski.
Wójt przypomniał również sytuację z kampanii wyborczej, w której zarzucano mu, że gmina ma 3 miliony długu.
- Co ja mam powiedzieć, bo ktoś jest przepraszam, tak zbudowany, że najlepiej jest podgrzać atmosferę. I na tym to polega, podgrzać resztę i niech na ciebie plują. No co ja mam zrobić? Do każdego dotrę? I tak samo jest w tym przypadku. Skąd mogłem wiedzieć we wrześniu [budowa kurników - przyp.red] skoro "papier wszedł" oficjalnie do biura 6 listopada. Niech ktoś weźmie za to odpowiedzialność, że opluwa moją osobę. Mi naprawdę szkoda w życiu czasu, żeby chodzić z kimś do sądu, szukać świadków, bo naprawdę nie chce mi się. To wy oceńcie, kto tu jest tym, który mówi przysłowiową prawdę, a kto jest tym, który się z nią mija - wyjaśniał Goschorski.
Następnie przedstawił mieszkańcom Rumoki dwa dokumenty. Jeden to decyzja starostwa o zatwierdzeniu projektu budowy i pozwolenie na budowę oraz zmianę sposobu użytkowania działki w Rumoce, a drugi Wniosek o możliwość stwierdzenia nieważności decyzji, jaki wystosowała gmina do wojewody mazowieckiego.
Z decyzji nr. 695/2018 wydanej w dniu 30 października wynika, że budynek inwentarsko - składowy (obora) zostanie przebudowany na budynek inwentarski - kurnik. Zmodernizowany zostanie również drugi budynek położony na tej działce. Dodatkowo zostanie wbudowany zbiornik na gaz o pojemności 6400 litrów i bezodpływowego zbiornik na ścieki przemysłowe.

W odpowiedzi wójt po konsultacjach przygotował wniosek o możliwość stwierdzenia nieważności decyzji.
- ... w dniu 6 listopada 2018 r do wójta gminy Lipowiec wpłynęła decyzja nr. 695 zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca pozwolenia na budowę oraz zmianę sposobu użytkowania budynków inwentarskich znajdujących się na działce nr 334. Decyzja została wydana przez starostę powiatu mławskiego. Z wyżej wymienionej decyzji wynika, że inwestor planuje dokonać zmiany sposobu użytkowania dwóch budynków. Planowana jest również budowa zbiornika na gaz propan butan oraz budowa bezodpływowego zbiornika na ścieki przemysłowe. Nadmieniam, iż od kilku lat budynki nie są użytkowane ... - cytował napisany wniosek wójt Goschorski.

Wójt argumentował we wniosku, że kurniki będą znajdować się na działce, która położona jest w bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych, a przede wszystkim ujęcia wody, dla którego decyzją z dnia 12.10.2018 r. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie,delegatura w Ciechanowie ustanowiły strefę ochrony bezpośredniej dla ujęcia.
-Po przeanalizowaniu sprawy z uwagi na to, że inwestor nie wystąpił z wnioskiem do wójta gminy Lipowiec Kościelny o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedmiotowej inwestycji należało stwierdzić, że decyzja starosty powiatu mławskiego została wydana z naruszeniem artykułów ustawy o udostępnieniu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, który stanowi, iż wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach następuje przed uzyskaniem decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego oraz decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych wydanych - cytował dalej wniosek Jarosław Goschorski.

W przygotowanym wniosku ewidentnie zanocowano, że przedsięwzięcie może znacząco oddziaływać na środowisko, do którego zalicza się chów lub hodowla zwierząt inne jeżeli działalność ta prowadzona będzie w odległości mniejszej niż 100 m od budynków mieszkalnych, a także innych zabudowań z wyłączeniem cmentarzy i grzebowisk dla zwierząt.

- W związku z powyższym, jeżeli przed wydaniem przez starostę decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę oraz zmianę sposobu użytkowania budynku inwentarsko - składowego znana była sytuacja zagospodarowania terenu, tj. odległość budynku przeznaczonego na hodowlę kur od budynku mieszkalnego jest mniejsza niż 100 m to decyzja środowiskowa powinna być wymagana. Mając na uwadze, iż wójt gminy Lipowiec Kościelny nie ma przymiotu strony postępowania w niniejszej sprawie wnoszę o podjęcie działań z urzędu. Decyzja wydana przez starostę powiatu mławskiego, z rażącym naruszeniem prawa wymaga wyeliminowania z obrotu prawnego. Mając powyższe na uwadze, wnoszę jak na wstępie - czytał dalej wójt.

Jednak przeczytany przez wójta wniosek nie uspokoił mieszkańców Rumoki. Z sali pojawiły się następujące głosy:
- Inwestycja, która się mieści to graniczy z drogą powiatową i z drogą gminną. Wydający decyzję jest zobowiązany powiadomić sąsiadów, że sąsiedzi są odcięci drogami, w związku z tym musiał być powiadomiony powiat i Urząd Gminy w tym momencie, żeby wydać decyzję. Na pewno zagrzebiemy dalej w dokumenty, bo do starostwa jutro wybierzemy się z delegacją. Zajedziemy do starostwa, tam są wyjściowe dokumenty, kiedy były wysyłane do Urzędu Gminy. Powiadomienia i wszystko, musimy to zobaczyć.
- 30 października została wydana decyzja, tzn. pozwolenie na budowę, po 4 dniach, to jest rekord.
- Szybko dokumenty są, na takie coś to jest bardzo szybko.

Podczas spotkania padło również pytanie dotyczące finansowania drogi do kurników.
- Z jakich środków jest finansowana budowa tej drogi do kurników? - zadał pytanie jeden z mieszkańców, którego posesja bezpośrednio sąsiaduje z działką przeznaczona na budowę kurników.
- Rozumiem, że zmierza to w tym kierunku, że wszyscy wiedzieli,i że budują drogi do kurników tak? Czy to takie wnioski mają być wysunięte? - odpowiadał wójt
- Ja tego nie mówię, tylko chciałem wiedzieć z jakich środków i dlaczego akurat ta droga, która nie jest użytkowana przez mieszkańców, została zrobiona. Na pewno są potrzeby dużo większe, choćby takie jak modernizacja tej głównej drogi, zakrętów itd., to dlaczego ma być budowana droga tutaj do kurników - pytał dalej mieszkaniec.
- Droga główna nie jest drogą naszą, więc za nią odpowiada powiat.
Bo to będzie tak samo, jak pamiętacie państwo w roku, kiedy wybuchł temat kurników w Krępie? Radni zgodzili się na budowę drogi na zasadzie ukłonu w stronę radnego z Krępy. Miesiąc później, kiedy inwestycja została wykonana okazało się, że tam jest potencjalnie zagrożenie inwestycją 24 kurników. I też dostałem wtedy
"baty", że ja wybudowałem drogę pod kurniki - odpowiedział wójt.
Mieszkańcy poruszali także sprawy remontu innych dróg, m.in. drogi łączącej Głużek i Rumokę.
Następnego dnia delegacja mieszkańców udała się do starostwa powiatowego, aby zapoznać się z dokumentami na mocy których w Krępie ruszy budowa Kurników
- Wójt złożył do wojewody wniosek o możliwość stwierdzenia nieważności decyzji - mówi Jerzy Rakowski, starosta powiatu mławskiego - Wiem, że pan wójt, w imieniu mieszkańców złożył również odpowiednie pismo wraz z podpisami w starostwie, które zostanie przesłane do wojewody - dodał.
Do tematu powrócimy.

(SZW)

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Niedowiary #2673113 | 37.47.*.* 31 sty 2019 21:03

    Czy powiat mławski nie jest już wystarczająco zasmrodzony przez kurniki. Kiedy skończy się ta ekspansja? Czy trzeba czekać na katastrofę ekologiczną?

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz