Młody mieszkaniec Olsztyna z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn spalił się żywcem w samochodzie zaparkowanym pod domem swojej rodziny w Mławie, na ulicy Okrężnej. Do tragedii doszło około godziny 5 rano w niedzielę 18 stycznia.
Dwudziestolatek przyjechał z Olsztyna na wypoczynek do swojej rodziny. W nocy z soboty na niedzielę wrócił późno z grilla od znajomych i postanowił przespać się w swoim samochodzie zaparkowanym pod domem. Około 5 rano, gdy babcia dwudziestolatka wyszła na podwórko, samochód stał już w ogniu. Kilka minut później na miejscu pojawiła się straż pożarna. - Gdy jednostka przyjechała na miejsce, zwęglone zwłoki mężczyzny leżały na zewnątrz, a samochód był doszczętnie spalony – informuje Zbigniew Kąpiński, zastępca komendanta powiatowego PSP w Mławie. - Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia.
Najprawdopodobniejsza wersja wydarzeń jest taka, że chłopak zasnął w samochodzie z palącym się papierosem i zaprószył ogień. Jednak jak było naprawdę, ustali policja.
Jan Bugaj
Najprawdopodobniejsza wersja wydarzeń jest taka, że chłopak zasnął w samochodzie z palącym się papierosem i zaprószył ogień. Jednak jak było naprawdę, ustali policja.
Jan Bugaj
