Sobota, 13 kwietnia 2024. Imieniny Artemona, Justyny, Przemysławy

Kurniki warte miliony poszły z dymem

2015-04-16 10:58:04 (ost. akt: 2015-04-23 13:53:30)
Straty oszacowano na około 2,8 mln zł

Straty oszacowano na około 2,8 mln zł

Autor zdjęcia: Archiwum KP PSP Mława

Podziel się:

W Radzanowie spłonęły dwa kurniki warte około 2,8 mln zł, spaliło się także około 11,5 tys. kur niosek. Na szczęście nie ucierpieli ludzie. Do pożaru doszło w czwartek 9 kwietnia na fermie drobiu przy ul. Siemiątkowskiego. Nieszczęśliwy wypadek czy podpalenie? Sprawdza to policja i prokuratura.

Informacja o pożarze kurników wywołała poruszenie wśród mieszkańców, którzy powiadomili o zdarzeniu także redakcję „Kuriera”.

Akcja trwała
9 godzin

Ogień gasiło około 60 strażaków z 18 jednostek. Służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze chwilę po godz. 5 rano. W ponad 9 - godzinnej akcji gaśniczej wzięły udział jednostki z Mławy, Ciechanowa i Żuromina. Przyjechali także ochotnicy z: Radzanowa, Szreńska, Strzegowa, Bieżunia, Gradzanowa Włościańskiego, Stupska, Niedzborza, Raciąża, Woli Folwarku. Na miejsce przyjechała też policja i pogotowie gazowe. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Płomienie trawiły budynki i wszystko co znajdowało się w ich wnętrzach. Nie udało się uratować kurników. - Jeden z budynków spłonął doszczętnie, drugi w połowie. Działania straży polegały również na zabezpieczeniu sąsiednich budynków i instalacji gazowej, czego udało się dokonać – informuje Marek Augustynowicz, rzecznik prasowy KP PSP w Mławie. Na szczęście nie ucierpieli ludzie. - Nikt z pracowników fermy nie odniósł obrażeń. W wyniku pożaru spłonęły dwa kurniki wraz z całym wyposażeniem oraz stadami drobiu – informuje Anna Gorczewska, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Mławie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w kurnikach mogło być nawet 11,5 tys. kur niosek.

Sprawą zajęła się
policja i prokuratura

Budynki mieszkalne sąsiadów nie były zagrożone pożarem, ze względu na ich oddalenie od fermy. Właściciel fermy, mieszkaniec powiatu mławskiego, poniósł poważne straty. Wstępnie oszacowano je na około 2,8 mln złotych, jak podaje prokuratura. Do publicznej wiadomości nie podano czy ferma w Radzanowie była ubezpieczona. Właśnie z uwagi na wielkość strat sprawą zajęła się mławska policja i Prokuratura Rejonowa w Mławie. – Trwają intensywne czynności zmierzające do ustalenia czy było to podpalenie czy też nieszczęśliwy wypadek – informuje Marcin Bagiński, szef mławskiej prokuratury. Z uwagi na dobro śledztwa nie podaje więcej informacji. W prokuraturze pamiętają, że do pożaru o tak wielkich skutkach doszło kilka lat temu w bazie tirów w Szydłówku. To nie pierwszy pożar kurników w gminie Radzanów. - Pożary kurników na terenie gminy Radzanów zdarzają się co jakiś czas. Być może z tego powodu, że jest u nas sporo takich obiektów – powiedział nam wójt gminy Andrzej Wójcik. Jednak pożaru, w którym z dymem idzie mienie o tak znacznej wartości nie pamięta.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. alka #1717293 | 178.36.*.* 20 kwi 2015 06:30

    Sezon na płonące kurniki czas zacząć :)

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. jjj #1714588 | 83.6.*.* 16 kwi 2015 19:51

    a dlaczego nie było strażąków z gradzanowa kościelnego ? czyżby po drodze pchali samochód, przecież to jest tylko 5 km.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz