Sobota, 25 stycznia 2020. Imieniny Miłosza, Pawła, Tatiany

I Świąteczny Turniej Streetballa w Mławie

2019-12-23 10:00:00 (ost. akt: 2019-12-21 14:24:07)
Drużynowej rywalizacji towarzyszyły konkursy indywidualne

Drużynowej rywalizacji towarzyszyły konkursy indywidualne

Podziel się:

Druga edycja świątecznego turnieju koszykówki 3×3 w sobotnie przedpołudnie 7 grudnia przyciągnęła na start jedenaście drużyn. Impreza rozgrywana pod patronatem Polskiego Związku Koszykówki rozstrzygnęła się po blisko sześciogodzinnej walce.

W finale zmierzyły się dwie ekipy z Warszawy. Główne trofeum wywalczyli reprezentanci zespołu Planet Team, którzy w finałowym meczu pokonali ubiegłorocznych zwycięzców Hutnika W- wa. Od początku Planet Team (w jej szeregach występował pochodzący z Mławy Marcin Biranowski) i Hutnik nie oszczędzali się. Rzuty z dystansu wpadały z dużą częstotliwością. Także pod koszem działo się wiele. Hutnicy okazali się mniej konsekwentni w swoich poczynaniach, polegli w ostatecznym rozrachunku 15:18.
Najbliżej wejścia do półfinału był Wyszyngton w składzie: Bartosz Pienicki, Marek Miałki, Jarosław Bartos i Łukasz Babut. Zaczęli od trzech wygranych z rzędu, ale w decydującym momencie zabrakło skuteczności. Porażki z Hutnikiem Warszawa i Wesołym Basketem zamknęły im drogę do fazy pucharowej.
Od zwycięstwa zaczęli Młajami, czyli Bartosz Tyszka, Łukasz Zakrzewski, Michał Kalinowski i Cezary Sztanga pokonali działdowski Puer Power. Próbowali pójść za ciosem. Z przyszłymi mistrzami z Planet Team Warszawa prowadzili już 10:7. Niestety finisz należał do konkurentów. Po zaciętej walce okazali się lepsi o oczko (15:14). Ostatecznie mławianie nie wyszli z grupy.
Gorzej poszło Old Dragons- Radosław Strzelec, Arkadiusz Merchel, Łukasz Chrzczon i Sebastian Hinczewski przegrali wszystkie pojedynki. W żadnym nie zdołali przekroczyć granicy dziesięciu punktów.
Drużynowej rywalizacji towarzyszyły konkursy indywidualne. Najlepszym specjalistą od „trójek” był Piotr Dąbrowski z Planet Team, który wygrał klasyfikację MVP. Najlepiej ze środka boiska rzucał Bartosz Pienicki z Wyszyngtonu.

(Zdzisław Breński)

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB