Piątek, 14 grudnia 2018. Imieniny Alfreda, Izydora, Zoriny

Nie zgodził się na dalsze zadłużanie miasta. Burmistrz go zwolni?

2018-01-07 21:29:56 (ost. akt: 2018-01-07 21:41:23)

Autor zdjęcia: Robert Bartosewicz

Podziel się:

Rada miasta uchwaliła budżet na rok 2018 zaproponowany przez burmistrza – z dużym deficytem. Tymczasem ruszyła procedura odwołania z funkcji skarbnika Henryka Antczaka, który nie zgodził się na dalsze zadłużanie Mławy.

W czwartek 28 grudnia po długiej i pełnej emocji dyskusji rada miasta uchwaliła budżet miejski na 2018 r. Dochody samorządu miejskiego zaplanowano na 132 mln 98 tys. zł, a wydatki mają być o 17 mln zł wyższe. Deficyt ten ma być pokryty z emisji obligacji i to właśnie jego wysokość wzbudziła najwięcej wątpliwości radnych. Bo łącznie zadłużenie miasta w obecnym roku wyniesie prawie 40 mln zł.

Przypomnijmy, że publiczna dyskusja nad projektem budżetu rozpoczęła się jeszcze przed sesją rady. W tej sprawie pisma do burmistrza i radnych wysyłał skarbnik Henryk Antczak. Po raz pierwszy w historii, liczącej 11 lat, współpracy między Sławomirem Kowalewskim a Antczakiem, doszło do tego, że ten ostatni nie zarekomendował projektu budżetu oraz związanej z nim Wieloletniej Prognozy Finansowej.

Jak argumentował skarbnik miasta, zaplanowane wydatki bieżące są tylko o 3,7 mln zł niższe od przewidywanych dochodów, co powoduje „przejadanie” środków budżetowych. Podkreślał, że trzeba dążyć do ograniczania wydatków bieżących. Niektóre inwestycje zaplanowane na 2018 r. takie jak rewitalizacja obszaru ul. 3 Maja czy przebudowa tzw. popówki – mogły być dofinansowane z programów pomocowych. „Niestety nawet nie aplikowaliśmy o środki na te cele” – napisał Antczak. Do projektu miał też inne uwagi. „Finansowanie budowy placu zabaw w parku miejskim w wysokości 1 mln zł z emisji obligacji i spłacanie długu za 10 lat jest najbardziej jaskrawym przykładem niefrasobliwości i życia ponad stan. (…). „Dobra koniunktura gospodarcza zarówno w kraju, jak i w naszym mieście nie daje powodu do tak dużego zadłużania się miasta i przejadania naszej przyszłości” – przekonywał dalej skarbnik.

Na sesji 28 grudnia, zanim podjęto uchwałę budżetową, odbyła się burzliwa dyskusja. Projekty – budżetu na rok 2018 oraz Wieloletniej Prognozy Finansowej przedstawił burmistrz Sławomir Kowalewski, który podkreślił, że planowane inwestycje są potrzebne i oczekiwane przez mieszkańców miasta.
Z kolei radny Jerzy Rakowski zwrócił uwagę m.in. na niewystarczające pozyskiwanie środków zewnętrznych, zadłużanie się na inwestycje drobne, a nie strategiczne i kurczenie się źródeł stałych dochodów miasta prognozowanych na przyszłe lata. Radny Michał Pol pytał czy burmistrz ma pełne zaufanie do skarbnika, ponieważ z pisma wysłanego do radnych wynika, że Antczak nie ma zaufania do Kowalewskiego. – To są kwestie kluczowe dla sprawnego funkcjonowania miasta. Prace nad budżetem były prowadzone w sposób chaotyczny, a wręcz skandaliczny. Czy w urzędzie miasta panuje paraliż decyzyjny? Czy od teraz będzie pan czekał na nieobecność skarbnika, by podejmować kluczowe decyzje? – dociekał Michał Pol. Burmistrz Kowalewski jednak nie odpowiedział na tak zadane pytanie.

Podczas dyskusji zwrócono uwagę, że 2018 rok, jest rokiem wyborczym. Bo jesienią będziemy wybierać i burmistrza, i radnych miasta. – To budżet wyborczy. W tym roku planowane są inwestycje na 33 mln zł, a w przyszłym już tylko na 6 mln. Jestem za zadłużaniem miasta, ale tylko w przypadku, gdy pozyskujemy duże środki zewnętrzne i potrzebujemy środków własnych by dołożyć. Branie kredytu na budowę placu zabaw nie jest właściwe – mówił radny Rakowski.
Z kolei Henryk Kacprzak zaznaczył, że w budżecie na rok 2018 brakuje inwestycji w infrastrukturę sportową przy Szkole Podstawowej nr 7. Kacprzak podkreślił, że będzie głosował przeciw budżetowi, bo nie wierzy burmistrzowi, który „jest bajkopisarzem”. Głos zabrała również radna Halina Pszczółkowska, która zaznaczyła, że nie poprze uchwały budżetowej. – Budżet nie zawiera przebudowy ulic Sokalskiego i Czechowskiej. Nie zgadzam się by zadłużać miasto. Gdyby jeszcze było zaplanowane bezkolizyjne przejście pod torami (w ul. Kościuszki – red.), to można by to było przełknąć – mówiła radna.

Autorskiego projektu burmistrza bronili koalicyjni radni, m.in.: Waldemar Łaszczych, Monika Brzozowska, Arkadiusz Dłubisz, Marian Wilamowski i Jarosław Zadrożny.

Swoje dotychczasowe stanowisko wobec projektu budżetu zmienili radni wybrani z listy komitetu wyborczego Henryka Antczaka (wstrzymalii się od głosu podczas obrad w komisjach stałych). Na sesji Lech Prejs, Janusz Wiśniewski i Krzysztof Wasiłowski poparli obie uchwały w kształcie proponowanym przez burmistrza. Choć trzeba dodać, że radny Wasiłowski w dyskusji podkreślił, że niepokojące jest zadłużenie miasta, które będzie wynosiło w tym roku blisko 40 mln zł.

W głosowaniu 16 radnych opowiedziało się za przyjęciem budżetu w zaproponowanym kształcie. Przeciw zagłosowali radni Jerzy Rakowski i Henryk Kacprzak. Natomiast Michał Pol i Halina Pszczółkowska wstrzymali się od głosu.
Głosu w dyskusji, przed podjęciem uchwały budżetowej, nie zabrał natomiast skarbnik miasta Henryk Antczak.

Tymczasem ruszyła procedura jego odwołania z funkcji skarbnika. Inicjatorem jest burmistrz Sławomir Kowalewski, który skierował do rady powiatu wniosek o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Antczakiem. To pierwszy krok na drodze do odwołania i rozwiązania stosunku pracy ze skarbnikiem miasta. Wniosek do rady powiatu jest wymagany, ponieważ Antczak jest radnym powiatowym. Gdyby nie miał takiego mandatu, procedura w tej sprawie byłaby prostsza. Wystarczyłoby skierowanie wniosku do rady miasta o odwołanie. Z całą pewnością większość radnych taki wniosek by poparła. Dodajmy, że niezależnie od stanowiska rady powiatu w sprawie odwołania Antczaka, burmistrz i tak może go odwołać. Natomiast samo zapytanie o wyrażenie zgody w tej kwestii nakazują przepisy.

Dodajmy, że obecny skarbnik miasta do lutego b.r. pozostaje w okresie chronionym – jak każdy pracownik w jego wieku. Zanim jednak sprawą zajmie się rada powiatu, a następnie rada miasta będzie on już w wieku uprawniającym do przejścia na emeryturę.

Robert Bartosewicz

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ? #2435815 | 94.254.*.* 7 lut 2018 18:38

    Burmistrz, jak wszędzie robi sobie kampanię wyborczą za budżetowe pieniadze, to burmistrza trzeba oddać pod lupę prokuratury,dość dbania o swój interes i wypłatę.Może by tak Pan burmistrz założył własną firmę,zatrudnił ze dwadzieścia osób, dał wypłatę w granicach średniej krajowej netto tj. około 4500zł.Tak można się okazać, a nie siedzieć pupą w ciepłym miejscu,brać pobory i zwalniać skarbnika(mądrego człowieka).

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Jaro #2414049 | 188.146.*.* 9 sty 2018 20:20

    Do pewnego momentu owszem Antczak mówił o dobrej sytuacji finansowej miasta. Ale właśnie do pewnego momentu. Do momentu, gdy burmistrz chciał zaciągnąć obligacje na kwotę 17 mln zł. I tu skarbnik miał uwagi, bo uznał, że pewna granica zadłużania miasta została przekroczona. Proste? Oczywiście zawsze można mówić, ze to jakaś zagrywka przedwyborcza, polityczna. Czas pokaże. Chcę powiedzieć tylko, że jeśli ktoś wcześniej oceniał sytuację finansową miasta jako dobrą, to z zadłużeniem większym o 17 mln zł, według tego samego człowieka - ta sytuacja może być już niezbyt dobra, albo po prostu zła. I to jest normalne. Nie widzę tu żadnej sprzeczności, jak to skomentował użytkownik Hm.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Hm #2413975 | 79.184.*.* 9 sty 2018 19:00

    A na wcześniejszych sesjach skarbnik Antczak mówił o bardzo dobrej kondycji finansowej miasta. I te wszystkie umowy na inwestycje rozpoczęte razem z burmistrzem podpisał. Coś się zmieniło? Mówią, że coś się w budżecie nie znalazło, stąd ta zmiana spojrzenia.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Aldo #2413153 | 178.235.*.* 8 sty 2018 20:50

      Panie Henryku był Pan dobrym burmistrzem o wiele lepszym niż obecny nasz „udolny” włodarz. Funkcje skarbnika też uważam że świadczył Pan dobrze co świadczy obecna sytuacja że jednak nie kariera ponad wszystko jak co niektórzy... Ważne mieć własne zdanie! To co robi pan K. świadczy tylko o tym panu.

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. ** #2412957 | 77.253.*.* 8 sty 2018 18:22

        I ty, Brutusie, przeciwko mnie.

        ! - + odpowiedz na ten komentarz