Wtorek, 25 kwietnia 2017. Imieniny Jarosława, Marka, Wiki

Czytelnik alarmuje: Ubrania dla potrzebujących zalegają w kontenerze

2017-02-16 09:28:57 (ost. akt: 2017-02-16 09:30:45)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne

Podziel się:

Wypełniony po brzegi pojemnik na tekstylia to wątpliwa ozdoba Grzebska. Mieszkańcy motywowani chęcią pomocy umieścili tam ubrania. Teraz czują się zawiedzeni, że nikt zawartości nie odbiera.

W Grzebsku w gminie Wieczfnia Kościelna pojemnik na tekstylia z logo Polskiego Czerwonego Krzyża umieszczono 16 listopada 2016 roku na parkingu przy kościele. Ludzie zaczęli przynosić ubrania. Każdy starał się pomóc potrzebującym. - W pojemniku jest kilkadziesiąt worków. Pojemnik już dawno jest pełen. Nie ma w nim miejsca i niektórzy położyli worki z ubraniami obok. Jednak zdarza się, że zwierzęta rozszarpują worki i ubrania walają się po okolicy, butwieją. Ludzie się napracowali, przesortowali rzeczy, przynieśli, a nikt nie opróżnia pojemnika. Telefonowaliśmy pod podany numer. Nie odbierają telefonu. Proszę o interwencję – sygnalizuje problem senior z Grzebska. Na potwierdzenie mieszkańcy przesłali nam też zdjęcia pełnego pojemnika.

Kontener pełen
– nikt nie odbiera


Artur Sańczuk, koordynator akcji w Województwie Mazowieckim, był zdziwiony informacją. - W systemie mam informację, że pojemnik był opróżniony 6 lutego. Tego samego dnia jak w całej gminie. Kierowca zgłosił, że w Grzebsku były tylko dwa worki. Ma on obowiązek zeskanowania kontenera, który wcześniej musi opróżnić. Bez usunięcia worków nie ma takiej możliwości – informuje Artur Sańczuk. Mieszkańcy, z którymi ponownie się skontaktowaliśmy, twierdzą, że kierowca nie opróżnił pojemnika 6 lutego. Dowodem tego mają być zdjęcia wykonane 8 lutego. Na fotografiach widać, że kontener jest pełen. - Co więcej, ludzie w domach mają ubrania, które chcieliby przekazać, ale nie wiedzą, jak to zrobić, ponieważ kontener jest pełen – informuje nas Tadeusz Sieński, mieszkający w Grzebsku przewodniczący rady gminy w Wieczfni K. Przedstawicielowi PCK trudno w zaistniałą sytuację uwierzyć. Zastanawia się też, jak kierowcy udało się zeskanować pojemnik. Obiecuje sprawę wyjaśnić. - To jest cenny sygnał, który pozwoli nam lepiej zorganizować akcję – mówi Artur Sańczuk z PCK. Zapowiada interwencję, aby pojemnik na tekstylia był opróżniany regularnie. Normalnie jest to organizowane co dwa tygodnie. Nie ukrywa, że zimą mogą być opóźnienia. Co mają zrobić mieszkańcy, gdyby sytuacja się powtórzyła? - Prosimy o telefonowanie pod podany na pojemniku numer lub kontakt za pomocą internetu, inny numer telefonu jest podany na naszej stronie w zakładce tekstylia – informuje Artur Sańczuk. Iwona Łazowa

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB