Piątek, 21 lutego 2020. Imieniny Eleonory, Lenki, Kiejstuta

Bitwa, bitwa ...i po bitwie - mławianie nie mają dość

2014-09-14 00:35:34 (ost. akt: 2014-09-14 00:33:28)

Autor zdjęcia: Robert Bartosewicz

Podziel się:

Rekonstrukcje z całą pewnością mławianom jeszcze się nie znudziły. Chociaż w ubiegłym roku w Uniszkach Zawadzkich obecny był prezydent Bronisław Komorowski, rekordową frekwencję odnotowano właśnie teraz – podczas VII Rekonstrukcji Bitwy pod Mławą.

W Mławie nie brakuje głosów o tym, żeby rekonstrukcję przeprowadzać, np. co 4 lata, a nie co roku. Zwolennicy tej tezy argumentują, że co rok pokazuje się praktycznie to samo, widowisko się nudzi, a ponadto – generuje ono koszty dla samorządu. O kosztach można oczywiście dyskutować. W tym roku Mławianie pokazali, że rekonstrukcje jeszcze się im nie znudziły. Frekwencja podczas inscenizacji nalotu bombowego była porównywalna do tej z lat ubiegłych, a na polu bitwy w Uniszkach Zawadzkich, według władz miasta, jeszcze wyższa niż w ubiegłym roku, kiedy to naliczono około 50 tysięcy widzów.

Zainteresowanie mediów
nie słabnie

Wydarzeniem wciąż interesują się media, także te ogólnopolskie. - W tym roku wydaliśmy ponad 70 akredytacji – informuje Magdalena Grzywacz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Mławie. Relacje z rekonstrukcji można było zobaczyć m.in. w TVP Warszawa, TVP Historia i TV Trwam. Inscenizację zapowiadał m.in. portal Onet.pl a także dzienniki „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”. - Rekonstrukcja jest dobrze rozpropagowana. Przyciąga nie tylko mławian i mieszkańców powiatu, ale także ludzi z całej Polski – mówi Magdalena Grzywacz. Dodaje, że co roku organizatorzy chcą pokazywać widzom jakieś nowości. Według przedstawicielki ratusza z roku na rok, coraz lepiej i sprawniej wypada organizacja całej imprezy. - Podczas ostatniej rekonstrukcji, na polu bitwy udało się w bardziej płynny sposób zorganizować wyjazd z parkingów. To między innymi dzięki występom jednostki specjalnej i stoiskom z militariami – objaśnia Magdalena Grzywacz. Dzięki temu do domu nie wyruszyli wszyscy jednocześnie i nie tworzyły się tak wielkie korki.

Nalot najlepszy
z dotychczasowych?


Z kolei po rekonstrukcji nalotu bombowego na Mławę na Starym Rynku dało się słyszeć, że aktorzy grają z roku na rok coraz lepiej. Wielu cieszyło się także z powrotu to tradycyjnej formy
przedstawienia – w porównaniu do roku 2013, kiedy to inscenizacja miała charakter symboliczny i metaforyczny. - Spotkałam się z takimi opiniami, że to najlepsza z dotychczasowych rekonstrukcji nalotu – mówi Katarzyna Kaszuba, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Mławie. Jak podkreśla, jest zadowolona z inscenizacji. Szczególnie podobały jej się starannie dobrane charakteryzacje i stroje. Oficjalne podsumowanie tegorocznych rekonstrukcji zaplanowano na początek października.

Robert Bartosewicz
r.bartosewicz@kuriermlawski.pl


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB