Gmina odmówiła księdzu pomocy

2010-04-07 00:00:00

Ksiądz Piotr Joniak, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Dzierzgowie, poprosił gminę o pieniądze na modernizację kościelnych schodów i bramy. Po długiej i burzliwej dyskusji, rada gminy odmówiła wsparcia parafii.

O prośbie księdza radni usłyszeli podczas sesji 30 marca.

Remont jest
konieczny
Proboszcz wysłał do rady pismo. W liście argumentował konieczność remontu, między innymi tym, że w razie pożaru nie ma dojazdu do budynku kościoła. Miało to wyjść podczas kontroli przeciwpożarowej. Przebudowa schodów i bramy to koszt czterech tysięcy złotych. Proboszcz poprosił o wsparcie gminę. Jednak rada miała inne zdanie. Pięć głosów przeciwko, cztery za, przy jednym wstrzymującym się – tak głosowali radni gminy nad wnioskiem proboszcza.

Pomoc tak,
ale za prywatne
Przed głosowaniem odbyła się burzliwa dyskusja. Większość uznała, że księdzu trzeba pomóc. Dyskusja dotyczyła formy wsparcia. Większość rady uznała, że z gminnej kasy nie wolno czerpać na kościół. Pomoc dla parafii powinna pochodzić z prywatnych budżetów. – Niech każdy da z własnej kieszeni, a nie z budżetu gminy.
Wolę dać sto złotych ze swoich, niż słuchać, że źle gospodarujemy publicznymi pieniędzmi. Ostrzegam, że w Rzęgnowie to będzie źle odebrane. Należymy do mniejszej parafii w Pawłowie. Jest nas tylko 940 osób, a sami wszystko finansujemy – informuje Sabina Jendraszczak, radna z Rzęgnowa. Poparli ją koledzy z rady. – Jestem katolikiem wierzącym i praktykującym. Chodzę do kościoła. Jednak uważam, że powinniśmy oddzielić kościół od państwa. Jak raz damy na taki cel, to ludzie z innych parafii i wyznań też będą mieli prawo domagać się tego samego – ostrzegał radny Paweł Łazicki. Pomimo wyników głosowania radni uznali, że inicjatywę księdza i tak warto poprzeć. – Musimy pomóc księdzu skoro chce coś robić. Nie jest ważne w jakiej formie – zakończył dyskusję Marek Tkacz, radny należący do parafii w Dzierzgowie.
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.