Pracownik Dong Yang z poważnymi poparzeniami twarzy trafił do mławskiego szpitala. 20 – letniego mężczyznę poraził prąd, kiedy przebywał na terenie zakładu. Tak wynika ze wstępnych ustaleń policji.
- Otrzymaliśmy niepokojąca informację o wypadku, do którego doszło na terenie jednego z zakładów pracy w Mławie, że w wyniku tego wypadku obrażeń mógł doznać młody mężczyzna, mieszkaniec naszego powiatu. Rozpoczęliśmy ustalanie na ile informacja jest prawdziwa – informuje Anna Gorczewska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mławie.
Okazało się, że doszło do wypadku.
- Mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami twarzy. Jak wynika z naszych wstępnych ustaleń, tych obrażeń doznał w wyniku wypadku na terenie tegoż zakładu pracy – dodaje rzecznik.
Policja dowiedziała się o sprawie od dziennikarzy.
- Zakład pracy nie powiadomił policji i, z tego co nam wiadomo, nie powiadomił też inspekcji pracy. Pogotowie również nie było wzywane na miejsce zdarzenia – mówi Anna Gorczewska.
Śledczy ustalają okoliczności wypadku. Jeszcze nie wiadomo, czy zakład poniesie jakieś konsekwencje.
- Za wcześnie o tym mówić. Trwają czynności procesowe, jak również czynności na miejscu zdarzenia. Będziemy też ustalać dlaczego firma nie powiadomiła policji bezpośrednio po zdarzeniu i co tak naprawdę się zdarzyło w zakładzie pracy – informuje rzeczniczka.
Więcej informacji w papierowym wydaniu Nowego Kuriera Mławskiego (15.02.12r)
iwo
Okazało się, że doszło do wypadku.
- Mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami twarzy. Jak wynika z naszych wstępnych ustaleń, tych obrażeń doznał w wyniku wypadku na terenie tegoż zakładu pracy – dodaje rzecznik.
Policja dowiedziała się o sprawie od dziennikarzy.
- Zakład pracy nie powiadomił policji i, z tego co nam wiadomo, nie powiadomił też inspekcji pracy. Pogotowie również nie było wzywane na miejsce zdarzenia – mówi Anna Gorczewska.
Śledczy ustalają okoliczności wypadku. Jeszcze nie wiadomo, czy zakład poniesie jakieś konsekwencje.
- Za wcześnie o tym mówić. Trwają czynności procesowe, jak również czynności na miejscu zdarzenia. Będziemy też ustalać dlaczego firma nie powiadomiła policji bezpośrednio po zdarzeniu i co tak naprawdę się zdarzyło w zakładzie pracy – informuje rzeczniczka.
Więcej informacji w papierowym wydaniu Nowego Kuriera Mławskiego (15.02.12r)
iwo





Komentarze
2
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
kkk #555713 | 79.162.*.* 12-02-2012 18:28
cała twarz spalona:(
!
odpowiedz na ten komentarz
walasek #555382 | 79.163.*.* 12-02-2012 13:50
Pogotowia nie wzywano bo po prostu by tam nie trafili.
!
odpowiedz na ten komentarz