Rodzina chorego na białaczkę, 15-letniego Mateusza Gradowskiego z Krępy, szuka lekarza, który poprowadzi leczenie chłopca. Udało się już załatwić rehabilitację. Jednak w dalszym ciągu potrzebne jest wsparcie.
Fachowa opieka lekarska dałaby nastolatkowi szansę na ponowne podjęcie leczenia raka. Obecnie jest na to za słaby.
Mateusz, który choruje na białaczkę, od kilku tygodni przebywa w domu. Leży nieruchomo na łóżku. Jest przytomny, ale z powodu zaniku mięśni, nie może się ruszyć. Z powodu rurki tracheotomijnej w gardle, która pomaga mu oddychać, nie może mówić. Opieka nad Mateuszem spadła na barki rodziny, która nie jest do tego przygotowana. Nie wystarczy, że rodzina z ogromnym zaangażowaniem opiekuje się chłopcem.
– Robimy co możemy, ale potrzebni są specjaliści – mówi Barbara Gradowska, matka chłopca.
Za pośrednictwem redakcji „Kuriera”, rodzina Mateusza uzyskała wsparcie mławskiego Stowarzyszenia Otwartych Serc i pomoc przy rehabilitacji. Chłopcem zajęła się, współpracująca z SOS rehabilitantka, Martyna Chrostowska.
Rehabilitacja to nie wszystko. Potrzebny jest też lekarz, który poprowadzi leczenie. Co prawda do Mateusza przyjeżdża lekarka z hospicjum w Olsztynie i pielęgniarka z Mławy, jednak to za mało. Chłopiec wymaga stałej opieki.
Kilkakrotnie na rzecz Mateusza zbierane były pieniądze. Na pomoc ruszyli mieszkańcy Krępy i gminy Lipowiec Kościelny oraz uczniowie i nauczyciele ze szkół. Wszystkie środki poszły m.in. na dojazdy do szpitala, leki i środki opatrunkowe, pampersy. W dalszym ciągu rodzina potrzebuje pomocy.
Więcej przeczytasz w Nowym Kurierze Mławskim (1.02.2012r)
Mateusz, który choruje na białaczkę, od kilku tygodni przebywa w domu. Leży nieruchomo na łóżku. Jest przytomny, ale z powodu zaniku mięśni, nie może się ruszyć. Z powodu rurki tracheotomijnej w gardle, która pomaga mu oddychać, nie może mówić. Opieka nad Mateuszem spadła na barki rodziny, która nie jest do tego przygotowana. Nie wystarczy, że rodzina z ogromnym zaangażowaniem opiekuje się chłopcem.
– Robimy co możemy, ale potrzebni są specjaliści – mówi Barbara Gradowska, matka chłopca.
Za pośrednictwem redakcji „Kuriera”, rodzina Mateusza uzyskała wsparcie mławskiego Stowarzyszenia Otwartych Serc i pomoc przy rehabilitacji. Chłopcem zajęła się, współpracująca z SOS rehabilitantka, Martyna Chrostowska.
Rehabilitacja to nie wszystko. Potrzebny jest też lekarz, który poprowadzi leczenie. Co prawda do Mateusza przyjeżdża lekarka z hospicjum w Olsztynie i pielęgniarka z Mławy, jednak to za mało. Chłopiec wymaga stałej opieki.
Kilkakrotnie na rzecz Mateusza zbierane były pieniądze. Na pomoc ruszyli mieszkańcy Krępy i gminy Lipowiec Kościelny oraz uczniowie i nauczyciele ze szkół. Wszystkie środki poszły m.in. na dojazdy do szpitala, leki i środki opatrunkowe, pampersy. W dalszym ciągu rodzina potrzebuje pomocy.
Więcej przeczytasz w Nowym Kurierze Mławskim (1.02.2012r)





Komentarze
1
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
mała #540748 | 79.162.*.* 02-02-2012 15:09
smutne, odciągają nam tyle pieniędzy na podatek zdrowotny a jak potrzeba opieki lekarza to trzeba szukać na własną rękę, co za rząd ręce się same załamują
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz