Poniedziałek, 13 lipca 2020. Imieniny Danieli, Irwina, Małgorzaty

NASZA ROZMOWA. Do zobaczenia nad wodą

2020-05-28 09:20:00 (ost. akt: 2020-05-28 09:18:22)

Podziel się:

Z Bartłomiejem Kozłowskim rozmawiamy o jego pasji wędkowania oraz wszystkim innym, co jest z tym związane. Chodzi między innymi o zawody, rekordowe okazy, które udało mu się złowić, a także o wspaniały sposób na spędzanie wolnego czasu.

— Od kiedy zajmujesz się wędkarstwem i kto Cię zainteresował tym hobby?
— Kartę wędkarską mam od 1992 roku, czyli od ósmego roku życia. Od tej chwili zostałem się pełnoprawnym członkiem Koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Mławie. Moje początki z wędkowaniem to historia taka, jak praktycznie u każdego, kto zaczyna przygodę z wędką. Pasją do łowienia „zarazi” cię albo dziadek, albo ojciec. W moim przypadku miłość do ryb „zaszczepił ”mi mój tata.

— Czy twój tata wprowadzał Cię w tajniki wędkarstwa?
— Tak dokładnie było. Głównie uczyłem się wszystkiego od ojca. Jednak czasami nauka była na własnych błędach. Dodam, że kiedyś nie było dostępu do Internetu, z którego teraz można czerpać wiedzę. Dziś w sieci mamy mnóstwo informacji na temat każdej dziedziny wędkarstwa. Mnie pozostawała gazeta „Wiadomości Wędkarskie”. Właśnie z niej czerpałem wiedzę wędkarską.

— Jaki był Twój pierwszy wędkarski sprzęt?
— Mój pierwszy poważny sprzęt to była wędka spinningowa firmy Balzer o długości 270 centymetrów. Moja pierwszą wędkę kupiłem na ówczesnym stadionie XX-lecia w Warszawie. To miejsce wtedy było swoistą Mekką dla wędkarzy ze względu na możliwość zakupu różnorodnego sprzętu. Oczywiście swój pierwszy wędkarski nabytek traktuję z wielkim sentymentem i mam go do dzisiejszego dnia.

— Jaka rybę złowiłeś podczas swojego pierwszego wędkowania?
— Pierwsze rybki, które udało mi się złowić, to uklejki i płoteczki.

— Twoja ulubiona metoda wędkarska to...
— Główną metodą, na którą się łowiło kiedyś, była potocznie zwana bomba albo sprężyna. Obecnie najbardziej lubię łowić metodą feederową, czyli branie ryby wskazuje nam szczytówka. Ja zaczynałem łowić na spławik i sprężynę — bombę, ale obecnie wędkuję wyłącznie na feeder.

— Łowisz dla przyjemności, ale startujesz również w zawodach wędkarskich. Jakie masz sukcesy?
— Jeśli jest możliwość lubię brać udział w zawodach wędkarskich. Uważam, że nigdzie indziej nie nauczymy się łowić tak dobrze, jak na zawodach. Tam mamy okazję podpatrywać starszych i bardziej doświadczonych kolegów wędkarzy.

— Jesteś również organizatorem towarzyskich zawodów wędkarskich. Czy łatwo je zorganizować? Ile takich imprez masz już na koncie?
— Tak, zgadza się. Sam również organizuję zawody, jeśli tylko mam czas. Jestem także założycielem i administratorem grupy TFM Team Feeder Mława na portalu społecznościowym Facebook. Zorganizowałem kilka imprez z cyklu o Tytuł Mistrza Gruntu oraz Friends Cup. Co do sukcesów, to kilka razy stałem na podium, ale również zajmowałem dalsze lokaty w zawodach.

— Wiele osób twierdzi, że wędkarstwo obecnie to bardzo drogie hobby. Jak to wygląda w Twojej ocenie?
— Wędkarstwo dziś jest bardzo modnym, ale i drogim sportem. Oczywiście można cieszyć się łowiąc ryby na budżetowym sprzęcie i też czerpać wiele radości. Jest też powiedzenie, że nie sam sprzęt łowi ryby. Jednak myślę, że dobry, markowy sprzęt bardzo pomaga w tym sporcie. Sam zaczynałem od taniego sprzętu. Obecnie mam dosyć drogi.

— Czy masz wędkarskiego idola?
— Nie mam wędkarskiego idola. To za duże słowo jak dla mnie. Oczywiście jest kilka kanałów na You Tube, które oglądam. Jest też kilka nazwisk wędkarskich, których kanały śledzę.

— Czy wędkarze mają treningi przed zawodami?
— Tak zdarzają się treningi przed zawodami. Pomagają poznać i odkryć wodę, gdzie żeruje ryba, a także na jaką przynętę ona reaguje.

— W jaki sposób rozwijasz swoje umiejętności wędkarskie?
— Umiejętności wędkarskie podnoszę z każdym wyjazdem wędkarskim, a także przeglądając Internet oraz podpatrując kolegów „po kiju ”

— Czym dla Ciebie jest wędkarstwo?
— Wędkarstwo to pasja, której poświęcam każdą wolną chwilę.

— Czy masz swoje ulubione miejsce do wędkowania?
— Łowię na zbiornikach komercyjnych, jak również na wodach należących do Polskiego Związku Wędkarskiego. Sam należę do Społecznej Straży Rybackiej.

— Jak zachęciłbyś młode osoby do wędkowania, jakie masz dla takich osób porady?
— Trzeba zarażać młodych adeptów tym hobby, żeby inne głupie pomysły nie przychodziły im do głowy.

— Jak radziłeś/radzisz sobie w czasie epidemii, kiedy to trzeba było na jakiś czas rozstać się z wędkowaniem?
— Podczas epidemii nie można było wędkować. Myślę, że to był bardzo trudny okres dla każdego, kto kocha to hobby. Czas izolacji od ryb spędziłem na doszkalaniu się czyli oglądaniu filmów o tematyce wędkarskiej, czyszczeniu i konserwowaniu sprzętu oraz wypełnianiu braków w towarze i sprzęcie.

— Wiem, że niektórzy wędkarze lubią się chwalić taaaką rybą, inni wprost przeciwnie, a jakie są Twoje rekordowe zdobycze?
— Złowiłem kilka dużych okazów, mogę pochwalić się między innymi 20 kilogramowym karpiem, 13 kilogramowym jesiotrem oraz 2 kilogramową karasią, a także ponad kilowym kleniem i leszczem o wadze ponad 3 kilogramów.

— Twoje wędkarskie marzenie to....
— Moje wędkarskie marzenie to, żeby móc cieszyć się pasją wędkowania najdłużej jak się da.

— Dziękuję za rozmowę i życzę taakkich połowów w tym sezonie.
— Dziękuję również i do zobaczenia nad wodą.
Rozmawiał: IP

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. A-fe #2935049 | 83.31.*.* 18 cze 2020 10:49

    Dręczyciele ryb . Oni uzbrojeni a biedna rybka co? Rozerwią małej rybce pyszczek i wypuszczą. Jak by wam hak w usta wbił, dobrze by wam było? Z rozerwanymi ustami bez zuchwy kazał żyć do dorosłości. O wy dręczyczele rybek. bez zębów życz nie potraficze , a co mówić bez żuchwy. A fe jeszcze się zboczęcy tym przechwalają. A-fe

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Haha #2926666 | 31.60.*.* 28 maj 2020 15:20

    Kwarantanna spędzona na doskonaleniu umiejętności łowienia oglądając filmy. Szkoda że zdjęcia wrzucasz jak nad wodą siedzisz i ryby łowisz:) Jesiotry... Karpie... Wszystko z hodowli. I do tego jarmark rozmaitości radia 7 wędki kupowane i sprzedawane. No bo w 2019 to łowne były drennanny a w 2020 już biorą na nagrody. Więc trzeba się wyprzedać. Na 2021 ponoć znów zaczynają brać n bambusy ;)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Wyndkarz #2926653 | 5.173.*.* 28 maj 2020 14:40

    Kolega Pana redaktora :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Kolo #2926624 | 83.28.*.* 28 maj 2020 13:50

    A cóż to za wspaniały wędkarz ten Dawid, że piszę się o nim artykuły? Na arenie okręgowej zupełnie nieznany. Myślę że w Mławie jest wielu znamienitszych i nie doczekali się jak do tej pory chociażby wzmianki w waszej gazecie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Wędkarz #2926512 | 94.254.*.* 28 maj 2020 10:52

    Jaka jest przyjemność z łowienia ryb na łowiskach komercyjnych? Gdzie pojedzie pierwsza lepsza osoba z wędka i na łowi dużo ryb... Proszę się wykazać na wodach PZW

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz