Sobota, 18 sierpnia 2018. Imieniny Bogusława, Bronisława, Ilony

Komendant: nie pracujemy dla statystyki

2018-03-10 13:31:27 (ost. akt: 2018-03-10 13:38:33)

Autor zdjęcia: Robert Bartosewicz

Podziel się:

- My nie pracujemy dla statystyki. Nie chcemy robić wyścigu szczurów. Najważniejsze jest to, żeby ludzie czuli się bezpiecznie – mówi w rozmowie z naszym dziennikarzem komendant powiatowy policji w Mławie insp. Artur Ryfiński.

ROBERT BARTOSEWICZ: Ostatnio Komendę Powiatową Policji w Mławie wyróżnił komendant wojewódzki policji insp. Tomasz Michułka. Zdobyliście pierwsze miejsce w garnizonie mazowieckim pod względem efektywności służby. Co znaczy takie wyróżnienie dla pana i dla jednostki, którą pan kieruje? Co się złożyło na tak dobry wynik?

ARTUR RYFIŃSKI: Jest to tak naprawdę złożony proces. Zajmujemy się wieloma sprawami: prewencją, ruchem drogowym, sprawami kryminalnymi i tymi związanymi z przestępczością gospodarczą czy zorganizowaną przestępczością. To właśnie w tak szerokiej działalności otrzymujemy pewne, wymierne rezultaty.
To wyróżnienie to dla nas zaszczyt. 15 lutego byłem na odprawie podsumowującej stan bezpieczeństwa i osiągnięte wyniki w garnizonie mazowieckim. Przypomnę, że jest to duży obszar, obejmujący 28 komend miejskich i powiatowych. Na tej odprawie zostaliśmy wyróżnieni przez komendanta wojewódzkiego za pracę naszej całej jednostki. Komendant docenił naszą ciężką pracę, zaangażowanie policjantów i pracowników policji i wręczył nam z tej okazji symboliczną statuę.
Dla mnie to wyróżnienie świadczy też o tym, że w naszej jednostce panuje dobra atmosfera. Myślę, że to jeden z elementów dobrego zarządzania. Dziś ważne jest też to, że coraz bardziej wychodzimy do społeczeństwa, chcemy być otwarci na potrzeby lokalnej społeczności.

Jakie konkretnie efekty pracy KPP Mława doceniła komenda wojewódzka? Co się poprawiło, w czym odnotowano lepsze wyniki? Czy możemy to zobrazować jakimiś danymi?

W każdej pracy, żeby dokonać jakiejś oceny, trzeba się jakoś porównać czy to do działań z lat ubiegłych czy do innych jednostek. Ale my za bardzo nie chcemy mówić o statystyce, bo nie pracujemy dla statystyki. Nie chcemy robić wyścigu szczurów. Najważniejsze dla mnie jest to, żeby ludzie czuli się bezpiecznie. Ważne jest to, jak ludzie czują się w danym terenie, czy mają zaufanie do policji. My chcemy ciągle pracować nad tym, żeby to zaufanie było. Musimy wspólnie funkcjonować, pomagać sobie nawzajem. To między innymi dlatego staramy się bardzo mocno rozwijać taką instytucję, jaką jest dzielnicowy. To jest taki policjant pierwszego kontaktu, który ma rozumieć i czuć potrzeby mieszkańców. W tej współpracy z mieszkańcami wspomagamy się też mechanizmami multimedialnymi: Krajową Mapą Zagrożeń Bezpieczeństwa i aplikacją „Moja komenda”.

Jak konkretnie wygląda wykrywalność przestępstw na naszym ternie? Jakieś liczby?

Najbardziej istotne są dla nas takie przestępstwa jak: kradzież, włamanie, rozbój, bójki, pobicia, uszkodzenia mienia. W tym zakresie na terenie naszego powiatu zauważamy tendencję spadkową. To świadczy o tym, że nasze działania, zwłaszcza działalność prewencyjna, są coraz bardziej skuteczne. W 2015 roku mieliśmy 347 przestępstw w wymienionych przeze mnie kategoriach, w 2016 – 278, a w 2017 roku – 264. Jest zatem tendencja spadkowa. I nie świadczy to o tym, że my coraz mniej wykrywamy. Wręcz przeciwnie: spada ilość przestępstw, a my jesteśmy coraz bardziej efektywni. Szczegóły na ten temat przekażę opinii publicznej podczas najbliższej sesji rady powiatu.


Jednym z poważnych problemów, z którymi ciągle zmagają się nasi funkcjonariusze są narkotyki.


Tak. Na naszym terenie bardzo mocno rozwija się handel. Problem występuje zarówno z dystrybucją, jak i posiadaniem. Bardzo mocno zwracam na to uwagę, żeby nasi policjanci coraz efektywniej zwalczali tego rodzaju przestępstwa. Duża ilość towarów, które zabezpieczamy, zdejmujemy z rynku, świadczy o tym, że cały czas jest zapotrzebowanie na tego rodzaju środki i używki. Na terenie powiatu w 2017 roku zabezpieczyliśmy zarówno amfetaminę, haszysz, mefedron, marihuanę i metaamfetaminę. Ogólna ilość zabezpieczonych narkotyków wyniosła 5765 gram. To bardzo dużo. Ale to nie wszystko. Oprócz tego zlikwidowaliśmy uprawy konopi indyjskich, które po pozyskaniu z nich środków odurzających dałyby łącznie 3,5 kg czystego towaru. To również bardzo dużo.

Poważnym, trudnym do zwalczenia problemem, w ostatnich latach na naszym terenie, są także meliny. Jak dziś wygląda sprawa sprzedaży nielegalnego alkoholu?


W ostatnim czasie, mamy w tym zakresie dobre efekty. W 2017 roku zabezpieczyliśmy wyroby tytoniowe i alkohol bez polskich znaków akcyzy na kwotę ponad 185 tysięcy złotych.
Przeprowadzono mnóstwo postępowań, które zakończyły się wyrokami. Oczywiście chodzi tu o przestępstwa. Bo są też przypadki, kiedy ludzie, chcąc zarobić drobne pieniądze, handlują na przykład niewielkimi ilościami spirytusu. W przypadku wykroczeń kary są stosunkowo niskie – postępowania kończą się mandatami, natomiast dla osób popełniających przestępstwo sprawy kończą się w sądzie. Staramy się dyscyplinować pewne osoby na terenie powiatu, które parają się tego typu działalnością. W niektórych przypadkach to dla nas taka syzyfowa praca. Bo nawet jeśli ci ludzie wiedzą, że my do nich za jakiś czas dotrzemy i zostaną ukarani mandatem, to bagatelizują to i dalej prowadzą swoją działalność.

Niedawnym sukcesem mławskiej policji było zatrzymanie w Warszawie poszukiwanego listem gończym Dawida S., pseudonim Milano, podejrzanego o pobicie w Mławie dwóch mężczyzn.


Tak. Mogę powiedzieć, że to była dla nas sprawa honorowa. Dzięki dobrej współpracy naszych funkcjonariuszy z komendami wojewódzkimi w Radomiu, Białymstoku i Warszawie, udało się uzyskać zamierzony efekt. Ten pan został zatrzymany, a potem trafił do aresztu śledczego.

Około 10 lat temu na mławskiej komendzie był duży problem z wyposażeniem. Z tego co opowiadali sami funkcjonariusze, trzeba było przynosić swój prywatny papier do drukowania. To samo było z papierem toaletowym, a do radiowozów brakowało benzyny. Jak się zmieniła nasza komenda pod tym względem?


Ten czas już minął. Obecnie jesteśmy sukcesywnie wyposażani w coraz to nowocześniejszy sprzęt. Poza tym posterunki są remontowane, a te w małych miejscowościach – odtwarzane. Żaden z policjantów nie może dziś powiedzieć, że nie może jechać samochodem, bo nie ma paliwa albo że nie ma na czym pisać dokumentów. Kiedyś pewnie tak bywało, było nawet o tym głośno. Teraz nie mamy z tym żadnych problemów. Dostaliśmy na przykład nowy sprzęt do drukowania, sukcesywnie wymieniamy komputery na nowe.

Ostatni raport NIK-u był dość krytyczny w tym zakresie. Stwierdzono w nim, że co siódmy radiowóz w polskiej policji to wrak...


Ja bym takiego stwierdzenia nie użył. Trzeba jednak podkreślić, że nasze samochody są bardzo intensywnie eksploatowane, ale to dlatego, że pracujemy 24 godziny na dobę. Taki jest charakter naszej pracy. Na przykład nasze auto z wideo rejestratorem, które jest praktycznie nowe, już ma przejechane ponad 80 tysięcy kilometrów. To jest nasze narzędzie pracy.

Na naszym terenie miało miejsce ostatnio sporo wypadków drogowych...

Dla mnie jako komendanta policji jednym z priorytetów jest bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Bo śmierć na drodze to jest wielka tragedia. Nie jesteśmy wolni od tych problemów. W 2017 roku zginęło na naszych drogach 13 osób. To jest dużo. A w tym roku na naszych drogach zginęły 3 osoby. O trzy za dużo. Chcemy ograniczyć ilość tych zdarzeń. Policjanci na trasie nr 7 są całą dobę. Wciąż główną przyczyną wypadków jest prędkość.

Pomimo wielu kontroli, ciągłych apeli wciąż nie brakuje kierowców na „podwójnym gazie”...


Na kierowców pod wpływem alkoholu oraz nietrzeźwych nie ma zgody z naszej strony. Alkoholizm jest chorobą. Trzeba docierać do świadomości, ale nie tylko samych uzależnionych, ale też do ich najbliższych, ich rodzin. Trzeba uświadamiać, że samochód w rękach człowieka, który jest po spożyciu alkoholu, to narzędzie, które może przyczynić się do spowodowania przestępstwa.
Może dojść do tragedii. Dużym problemem jest wciąż brak odpowiedniej reakcji pasażerów, którzy na to pozwalają – wsiadają do samochodu, choć wiedzą o tym, że ich kierowca pił alkohol.

Rozmawiał Robert Bartosewicz


Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jan #2461562 | 95.160.*.* 13 mar 2018 15:02

    A dla kogo?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. w #2458472 | 83.6.*.* 10 mar 2018 14:25

    Policjant to chyba służy , a nie pracuje ?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz