Czwartek, 13 grudnia 2018. Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji

Z grypą do szpitala? Bywa i tak

2018-02-27 12:50:59 (ost. akt: 2018-02-27 12:51:42)

Podziel się:

Sezon grypowy w pełni. W niektórych mławskich przychodniach dostanie się do lekarza na NFZ graniczy z cudem. Oblegana jest też nocna pomoc lekarska w szpitalu. Często trafiają tam ci, którzy nie uzyskali pomocy w swoich ośrodkach.

W ostatnim czasie można odnieść wrażenie, że wszędzie otaczają nas ludzie chorujący na grypę. Nawet jeśli my jesteśmy zdrowi, chorują członkowie rodzin, znajomi, czy ludzie spotkani przypadkiem. Mowa tu o schorzeniach grypopodobnych, ponieważ nikt faktycznie nie bada, czy mamy do czynienia z prawdziwą grypą.
Według danych naszej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej, w Mławie nie mamy jeszcze epidemii. - Zachorowań jest sporo, choć nie możemy jeszcze mówić o epidemii – mówi nam 20 lutego Ewa Sztuba, dyrektor mławskiego sanepidu. Przekazuje również dane o zachorowalności z analogicznych okresów czasu. Okazuje się, że w styczniu 2017 roku zapadły na schorzenia grypopodobne 3192 osoby. Natomiast w pierwszym miesiącu 2018 roku chorych było 3515. To o ponad 300 osób więcej. W lutym natomiast zachorowań jest obecnie mniej niż przed rokiem. Sanepid odnotował, do polowy lutego 2018 r., 2083 takie przypadki. Przed rokiem było ich 3074.
Ilość zachorowań nie oddaje pełni sytuacji w mieście. Okazuje się, że obecnie przechodzimy grypę o wiele ciężej. Tak wynika z obserwacji sanepidu. - Ludzie gorzej niż przed rokiem przechodzą grypę, chorują dłużej. Zachorowania są bardziej uciążliwe i mają swój specyficzny przebieg – dodaje szefowa sanepidu. Dane dotyczą osób szukających pomocy w gabinetach lekarskich. A z tym nie jest najlepiej. Obecnie po prostu trudno dostać się do specjalistów. W ubiegłym tygodniu poruszaliśmy problemy przychodni dziecięcej przy ul. 18 Stycznia w Mławie. Sprawą interesuje się też sanepid, ponieważ statystyki wykonania świadczeń nie wyglądają najlepiej. - Będziemy interweniować u dyrekcji szpitala – zapowiada szefowa sanepidu. Chodzi o zapewnienie odpowiedniej opieki lekarskiej oraz realizowanie kalendarza szczepień.
W wielu przychodniach coraz trudniej uzyskać pomoc specjalistów. Nie dla wszystkich starcza numerków. Jest to uciążliwe i niebezpieczne, szczególnie w przypadku dzieci. Według naszych informacji (z różnych źródeł) zaczynamy odczuwać braki kadrowe. Medyków w Mławie jest coraz mniej. Tam, gdzie przyjmowało 2-3 lekarzy jest jeden. Kolejki są też w szpitalu, gdzie można uzyskać pomoc lekarską po godzinach pracy przychodni oraz w weekendy. W ostatnim czasie trafiają tam osoby, które nie dostają się do specjalistów w ośrodkach. Czeka się godzinami. Przekonali się o tym pacjenci, który udali się tam m.in. w niedzielę 18 lutego. Dorośli czekają cierpliwie, maluchy płaczą. Kolejka się wydłuża, bo co chwila przybywają kolejne osoby. Tak jest podobno także w ciągu tygodnia. Każdy odczuwa uciążliwości, zarówno pacjenci jak i lekarze.
Optymalnie byłoby nie chorować. Jak uniknąć zarażenia? Szefowa sanepidu podpowiada. - Przede wszystkim należy starać się zachować higieniczny tryb życia. Podstawową sprawą jest częste mycie rąk. Zarazki rozprzestrzeniają się także, kiedy kichamy zasłaniając usta i nos. Zostają na różnych powierzchniach, na poręczach schodów czy np. w autobusach. Wskazane jest też unikanie większych zgromadzeń. Dobrze jest także zadbać o prawidłowe odżywianie. Jednak trzeba to stosować przez dłuższy okres czasu – radzi Ewa Sztuba.

Iwona Łazowa

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB