środa, 22 listopada 2017. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

60 tysięcy złotych na kolejne ozdoby. Czy to dużo?

2017-10-28 22:26:23 (ost. akt: 2017-10-28 22:28:31)

Podziel się:

Czy 60 tysięcy złotych na ozdoby świąteczne to dużo? O tym radni dyskutowali na ostatniej sesji rady miasta. Według radnego Michała Pola jest to za wysoka kwota. Ma on inne pomysły na jej zagospodarowanie.

Pierwsze, duże ozdoby (nie licząc stawianej od wielu lat choinki) w centrum miasta, pojawiły się w ubiegłym roku. Naprzeciwko domu kultury stanął św. Mikołaj, a nieopodal pomnika św. Wojciecha, duża bombka. Na tyle duża, że wielu mieszkańców – zwłaszcza z dziećmi, robiło sobie w jej wnętrzu zdjęcia. Mikołaj pełnił podobną rolę i też cieszył się bardzo dużą popularnością.

Rada miasta na ostatniej sesji zdecydowała o przeznaczeniu kolejnych środków – 60 tysięcy złotych, aby tego typu ozdób było w naszym mieście więcej. Przed głosowaniem odbyła się na ten temat ciekawa dyskusja. Głos zabrał najpierw radny Michał Pol.

- Po pewnej analizie można stwierdzić, że za kwotę 60 tys. zł, da się kupić na przykład 60 słupów oświetleniowych. Czy nie można zatem tych pieniędzy przeznaczyć na inny cel, który przysłuży się codziennemu życiu mławian? Przecież ozdoby choinkowe są z nami tylko miesiąc, może dwa. Tym bardziej, że zostaną jeszcze ozdoby z ubiegłego roku – mówił Michał Pol. Radny zaproponował, na co można by przeznaczyć pieniądze. Wskazał m.in. na ul. Mickiewicza, która po większych opadach deszczu jest zalewana, na brak parkingów na ul. Narutowicza, konieczność instalacji oświetlenia na ul. Wysokiej, brak słupów oświetleniowych na ul. Kochanowskiego i fatalny stan nawierzchni części ulicy Dzierzgowskiej.

- Czy nie potrzeba w naszym mieście innych inwestycji niż zakup ozdób choinkowych? - pytał radny Pol. I apelował o dokładną analizę miejskich wydatków. Zauważył ponadto, że takie miasta jak Żuromin czy Ciechanów konsultują się z mieszkańcami w sprawie wydatkowania publicznych pieniędzy.

Odpowiedzi udzielił burmistrz Sławomir Kowalewski. - W Mławie jest 36 ulic bez oświetlenia ulicznego, czyli nie zna pan problemów całego miasta. Pan nie musi, burmistrz musi. Ja konsultacje z mieszkańcami prowadzę przez 365 dni każdego roku: podczas spotkań indywidualnych i publicznych. Otrzymuję też wnioski do budżetu w sprawie inwestycji i remontów – objaśniał Kowalewski. I zaznaczył, że miasto zarówno w roku bieżącym, jak i w 2016 budowało oświetlenie na różnych ulicach Mławy. - Pomysł z ozdabianiem miasta zrodził się kilka lat temu. Wspólnie z radnymi uznaliśmy, że trzeba wprowadzić inny klimat, świąteczny klimat. To bardzo spodobało się mieszkańcom – argumentował włodarz miasta.

Potem do dyskusji włączył się radny Marian Wilamowski. - Dyskutujemy, jakby to nie było 60 tysięcy złotych, tylko co najmniej 60 milionów złotych. I jakbyśmy mogli za to wykonać nawierzchnie i oświetlenie na wszystkich ulicach. A to jest tylko 60 tysięcy, na ozdoby, które będą służyły nam latami. Proponuję też zrobić taką „przechodnią” bombkę, która na przykład w tym roku stanęłaby na „zatorzu” - powiedział Wilamowski.

Z kolei przewodniczący radny miasta Leszek Ośliźlok zaznaczył, że w pojęciu czysto ekonomicznym, wydając 60 tys. zł, można mówić o tym, że traci się pieniądze. - Ale mówimy tu o czymś niesamowicie specyficznym, o ozdobie bożonarodzeniowej. Czy tę kwotę nie warto wydać dla uśmiechu dzieci? Czy nie jest tak, że ta tradycja przemawia do nas szczególnie przez symbolikę? - pytał retorycznie Ośliźlok. I przyznał, że mieszkańcy w tym zakresie porównywali nasze miasto z Ciechanowem. - Jeden z mławian „wysyłał” mnie do Ciechanowa. Mówił, że to właśnie tam są dopiero ładne ozdoby, a u nas to nic nie ma – kontynuował przewodniczący rady.

Do dyskusji włączył się też radny Jacek Sych. - Nie zgodzę się z radnym Wilamowskim, że to mała kwota. Każdy grosz publiczny trzeba szanować. Ale ważna jest tu argumentacja sekretarza miasta, która padła na komisjach. Bo przecież nie chodzi o to, żeby kupić coś taniej i cieszyć się tym tylko przez jeden sezon. Warto kupić droższe, ale za to bardziej trwałe ozdoby. Co też się broni z punktu widzenia ekonomicznego – objaśniał Jacek Sych.

Robert Bartosewicz

Fot 1
Mikołaj pod ratuszem stanął w ubiegłym roku po raz pierwszy. Dla najmłodszych to była spora atrakcja

Fot 2
- Wspólnie z radnymi uznaliśmy, że trzeba wprowadzić świąteczny klimat – mówi burmistrz Sławomir Kowalewski

Fot 2
- Czy nie potrzeba w naszym mieście innych inwestycji niż zakup ozdób choinkowych? - pytał radny Michał Pol.
Fot. Robert Bartosewicz


Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. xxx #2374700 | 94.254.*.* 15 lis 2017 09:42

    Na ozdoby to się zawsze znajdzie,a na drogi itp. zawsze jest za mało!!!!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. kex #2363247 | 178.36.*.* 30 paź 2017 11:39

    Panie Wilamowski, jeśli dla Pana jest to TYLKO 60 tys.zł, to niech Pan ten wydatek sfinalizuje z własnej kieszeni. Może4 coś Panu dorzuci burmistrz ze swojej. Większości mieszkańców wcale się nie spodobał pana pomysł, Panie burmistrzu. Dlaczego pan nie konsultuje swoich decyzji z mieszkańcami miasta, tylko je podejmuje w ich imieniu uważając je za słuszne. Szasta Pan naszymi pieniędzmi bez żadnego zastanowienia i bez jakichkolwiek konsultacji. Jeśli przyjdzie Panu coś robić zgodnie z wolą mieszkańców, to strzela Pan focha (np. budżet obywatelski)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. ZR #2362422 | 94.254.*.* 29 paź 2017 12:09

      Panie Radny Wilamowski moze to nie 60 milionow ale to nasze pieniadze nasze mieszkańców miasta ciezko zapracowane nie w firmie na usługach miasta a czesto wychowane po 12 godzin codziennie a pan nimi szasta bezdyskusyjnie bo to mało? Jesli pan tak do tego podchodzi to gratuluję

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz