Niedziela, 19 sierpnia 2018. Imieniny Emilii, Julinana, Konstancji

Wyrzucają psy i koty na ulice. Wszyscy za to płacimy

2017-09-01 09:21:44 (ost. akt: 2017-09-01 09:22:41)

Podziel się:

Niektórzy mieszkańcy Mławy swoje zwierzęta traktują jak zabawki – kiedy się nimi znudzą, wyrzucają psa albo kota na ulicę. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca straż miejska przekazała do lecznicy 25 bezpańskich psów i 23 koty.

Robert Bartosewicz
r.bartosewicz@kuriermlawski.pl

Bezpańskie zwierzęta, zwłaszcza psy, to problem wielu polskich miast i wsi. Boryka się z nim także Mława. Tę kwestię mieszkańcy władzom miasta sygnalizowali wielokrotnie, m.in. podczas osiedlowych zebrań. Zdarza się, że czworonogi biegają po ulicach watahami, niektóre z nich są agresywne. Głos w tej sprawie na ostatniej sesji rady miasta we wtorek 22 sierpnia zabrał burmistrz Mławy Sławomir Kowalewski. Jak się okazuje, w ciągu ostatniego miesiąca – od 26 lipca b.r., straż miejska do lecznicy przekazała 25 bezpańskich psów i 23 koty.

Pies to
nie prezent


- Nie jestem w stanie wytłumaczyć, czym kieruje się właściciel, wyrzucając swojego pupila, psa lub kota. Nie jestem w stanie tego zrozumieć i niczym się nie da tego usprawiedliwić. Ja widzę, że po naszych ulicach poruszają się bezdomne, wychudzone zwierzęta. A zwierzę to nie prezent, który można wyrzucić, kiedy nam się znudzi – mówił Sławomir Kowalewski. Burmistrz podkreślił, że obecnie brakuje systemowych, ogólnopolskich regulacji prawnych, które pozwalałyby na skuteczne rozwiązanie problemu. Jednym z takich rozwiązań mogłoby być obowiązkowe czipowanie psów. - Jeśli rząd polski nie wprowadzi odpowiedniego prawa w tej kwestii, to my sobie z tym nie poradzimy. Będziemy wydawali kolejne pieniądze na to, żeby opiekować się tymi zwierzętami, a jest do bardzo kosztowne. My, wszyscy mieszkańcy, się na to składamy – kontynuował burmistrz. A wydatki są rzeczywiście spore. Uchwalając budżet na rok 2017, rada miasta założyła, że utrzymanie bezdomnych zwierząt będzie nas kosztować w skali roku 234 tys. zł. Jeszcze w 2016 r. była to kwota 198 tys., a około10 lat temu miejski samorząd na ten cel przeznaczał rocznie kwoty powyżej 20 tysięcy złotych.

Przygarniają
zwierzęta


Trzeba też dodać, że o ile są przypadki wyrzucania zwierząt na ulicę, to są również mieszkańcy, którzy chętnie przygarniają czworonogi. To właśnie dla nich miasto prowadzi akcję dotyczącą adopcji zwierząt. Na ostatniej sesji Sławomir Kowalewski po raz kolejny zaapelował, żeby mieszkańcy Mławy nie dokarmiali bezdomnych psów czy kotów. Bo pozostawione resztki jedzenia służą potem jako pokarm dla gryzoni: szczurów i myszy. Wiosną, latem i wczesną jesienią nie ma sensu także dokarmianie ptaków. - Nie dokarmiajmy bezdomnych zwierząt. Jeżeli takie zauważymy, zgłaszajmy to do straży miejskiej. My będziemy kierowali je do schroniska – apelował włodarz miasta.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB