Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Garaże na Warszawskiej w wodzie. Po naszej interwencji podjęto działania zaradcze

2017-07-15 09:00:00 (ost. akt: 2017-07-14 14:51:10)

Autor zdjęcia: Iwona Łazowa

Podziel się:

Opady wdzierały się do blaszaków. Teren wokół garaży na Warszawskiej przypominał jezioro. - W garażu pełno wody. Nie można wstawić tam samochodu. Problemy zaczęły się od budowy studzienki przy Seraczu – mówił jeden z najemców, Kazimierz Wyroda. Po interwencji „Kuriera” podjęto działania zaradcze.

Zwrócił się do nas mławianin dzierżawiący od TBS jeden z garaży przy Seraczu na ul. Warszawskiej w Mławie.

Przez miesiąc
chodził do ratusza

Jego garaż i sąsiednie obiekty są systematycznie zalewane. - Od miesiąca nie mogę wstawić samochodu do garażu, choć ponoszę koszty dzierżawy. Sam przejazd grozi zalaniem silnika – opowiadał Kazimierz Wyroda z Mławy. Wcześniej takiego problemu z opadami nie było. - Wiem, bo dzierżawię garaż od 14 lat. Teraz woda już nie spływa przez rurę odpływową pomiędzy garażami do Seracza. Tak jest od czasu budowy studzienki za naszymi garażami przy Seraczu. Prawdopodobnie podczas prac zablokowano nasz odpływ. Nie widzieli co robią? – dziwił się pan Kazimierz. Pierwsze swoje kroki w celu wyjaśnienia sprawy skierował do ratusza. Nalegał na podjęcie działań zaradczych od miesiąca. Bez skutku. Wezwana na miejsce 29 czerwca mławska straż pożarna wodę wypompowała. Jednak problem pozostał. Po intensywnych opadach pan Kazimierz wraz z innymi najemcami nie mógł korzystać z garażu. Poprosił redakcję „Kuriera” o wsparcie starań o uregulowanie odpływu. - Płacę co miesiąc 60 złotych za garaż, a nie mogę z niego korzystać, bo wokół pełno wody. Chodzi nie tylko o garaże. Jak woda będzie stała, to mogą pojawić się bakterie. A w pobliżu mieszkają rodziny z małymi dziećmi – zwracał uwagę mieszkaniec.

Dziękuję redakcji
za interwencję

W ratuszu poinformowali nas, że znają sprawę. Dowiedzieliśmy się też, że funkcjonującego co najmniej od kilkunastu lat, odwodnienia garaży nie ma na mapach geodezyjnych. - Dokonano wizji lokalnej, przeanalizowano sytuację na mapach. Stwierdzono „brak prawnego usystematyzowania studzienki i przykanalika”, czyli nieobecność odwodnienia garaży na mapach geodezyjnych. Z pozyskanych informacji wynika, że podczas wykonywania robót budowlanych prawdopodobnie nastąpiło odcięcie przykanalika odpływu poprzez montaż studni. Na chwilę obecną brak jest możliwości fizycznych i prawnych przywrócenia stanu odprowadzenia wód deszczowych do stanu poprzedniego – informuje Magdalena Grzywacz, rzeczniczka prasowa UM w Mławie.
Ratusz przekazał sprawę TBS-owi. - Sprawa zgłoszona przez mieszkańca trafiła już do zarządcy terenu (TBS). Proces odprowadzenia wód deszczowych do rzeki jest obarczony koniecznością wykonania operatów wodnoprawnych oraz budowy urządzeń podczyszczających (tzw. separatorów). Wykonanie prawidłowego, legalnego odwodnienia jest inwestycją, która wymaga projektu i pozwoleń. Sprawą zajmie się Wydział Inwestycji UMM, jednak trzeba wspomnieć, że zadanie to nie było zgłaszane i planowane do realizacji w tym roku, w związku z czym nie mamy zaplanowanych na ten cel pieniędzy. Dlatego termin realizacji zadania nie jest znany – dodaje rzeczniczka. Wyszło na to, że najemcy długo nie musieli czekać. - Właśnie wykonali nam odpływ. Dziękuję redakcji za interwencję – usłyszeliśmy 5 lipca od Kazimierza Wyrody.

Iwona Łazowa