W nowym zarządzeniu burmistrza Sławomira Kowalewskiego dotyczącym naboru na wolne stanowiska urzędnicze (w tym kierownicze) zaszła istotna zmiana. W przypadku, gdy na dane stanowisko będzie co najmniej 15 osób chętnych, trzeba będzie napisać test.
r.bartosewicz@kuriermlawski.pl
Praca w urzędzie czy też szerzej – w tak zwanej budżetówce, dla wielu wydaje się łakomym kąskiem. Jest to przeważnie praca od godz. 8.00 do 16.00, na wynagrodzenie „zrzucają się” podatnicy, a stabilność jest większa niż w sektorze prywatnym. Wszak urzędy gmin, starostwa powiatowe czy urzędy marszałkowskie nie mogą na przykład zbankrutować, co w przypadku przedsiębiorstw jest możliwe. To między innymi ze względu na wymienione tu czynniki praca w budżetówce, w tym także w urzędzie gminy bywa pożądana.
burmistrza
Nabory ogłasza się także w Mławie. Do jednego z ostatnich, kiedy to w urzędzie miasta szukano podinspektora ds. ewidencji ludności i dowodów osobistych w wydziale spraw obywatelskich - jak się dowiedzieliśmy, zgłosiło się bardzo wielu kandydatów. Nabór ten rozstrzygnięto 21 października b.r., a wkrótce po tym – 25 października burmistrz Sławomir Kowalewski, być może właśnie ze względu na dużą liczbę chętnych, wprowadził zmiany w zarządzeniu dotyczącym naborów na stanowiska urzędnicze (także kierownicze).
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez