Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Dzieci jak mali tragarze. Szkolne plecaki są za ciężkie

2016-09-17 08:00:00 (ost. akt: 2016-09-16 14:09:32)

Autor zdjęcia: Archiwum redakcji

Podziel się:

Powrót do szkoły bywa ciężki. Codziennie przekonują się o tym uczniowie mławskich szkół, których plecaki trudno unieść. Sprawa jest poruszana przez nas od lat. W nowym roku szkolnym rodzice zaalarmowali redakcję, że waga plecaków nadal pozostawia wiele do życzenia.

- Chciałabym zwrócić Państwa uwagę na moim zdaniem bardzo poważny problem jakim jest waga plecaka dzieci. Właśnie córka spakowała swój plecak na jutrzejsze zajęcia i powiem szczerze, że ja miałabym problem z doniesienie go do szkoły, a co dopiero z chodzeniem z nim w szkole pomiędzy klasami. Córka waży 30 kg...plecak na jutro to 5.1 kg zatem więcej niż 10% wagi ciała dziecka. Nie ma w plecaku nic poza obowiązkowymi książkami, ćwiczeniami i zeszytami. Jeśli dojdą zajęcia dodatkowe będzie chyba trzeba zakupić dziecku przyczepkę... - podzieliła się spostrzeżeniami mama uczennicy jednej ze szkół. Jak obliczyliśmy, waga plecaka dziecka ważącego 30 kg to blisko 17 procent masy jego ciała. Zdaniem matki to zbyt wiele. Nie tylko ona tak uważa. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca noszenie plecaka nie przekraczającego 10 proc. wagi ciała. Tymczasem według badań Fundacji Rosa, tornister ucznia objętego edukacją wczesnoszkolną może ważyć nawet siedem kilogramów. Ma to swoje konsekwencje zdrowotne.

Odchudzanie
szkolnego plecaka

Według wiedzy mamy problem zbyt ciężkich plecaków występuje we wszystkich mławskich szkołach. Sprawdziliśmy, co na to dyrekcje niektórych placówek. W „Siódemce” (ZPO3), największej szkole w Mławie, mówią nam o działaniach zaradczych, które podjęto już w ubiegłym roku szkolnym. A konkretnie o szafkach dla uczniów, aby mogli zostawiać rzeczy w szkole. - Problem jest nam znany. Podjęliśmy działania, aby zmniejszyć wagę plecaków. Wszystkie klasy 1-3 oraz zerówki zostały wyposażone w szafki. W klasach 4-6 zorganizowano szafki na wniosek wychowawców. Otrzymaliśmy na to dotację. Dzieci będą mogły zostawiać rzeczy w szkole. Niech się rodzice nie martwią, wkrótce nauczyciele to zorganizują. Będę tego pilnowała. Będziemy także uczulać rodziców, aby przeglądali plecaki swoich pociech, ponieważ często noszą one rzeczy niepotrzebne – informuje Elżbieta Bieńkowska, dyrektor ZPO nr 3.

Książki są cieńsze,
więc ważą mniej

Szafki zorganizowano także w „Jedynce” (ZPO1). - Każdy uczeń może zostawić rzeczy w szafce. Będziemy o tym informować podczas apelów oraz na zebraniach z rodzicami. Zauważyłam, że dzieci noszą wiele rzeczy niepotrzebnych w danym dniu. Byłam w szoku, kiedy na pierwszej lekcji zobaczyłam ile rzeczy dzieci wyciągają z plecaków. A przecież jeszcze nie wiedziały co będzie potrzebne. Warto zadbać, aby choć część rzeczy zostawiali w szkole. Oczywiście nie wszystko może zostać w szkole, kiedy trzeba odrobić lekcje na kolejny dzień – informuje Janina Lampkowska, dyrektor ZPO nr 1. Pedagodzy z „Jedynki” zauważyli, że darmowe uczniowskie podręczniki do starszych klas są o wiele cieńsze niż te z lat ubiegłych. To także powinno wpłynąć na wagę plecaków. Oczywiście odchudzanie szkolnego plecaka nie jest sprawą prostą. Jednak wszyscy są zgodni, że dla zdrowia dzieci warto próbować.

Iwona Łazowa

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB