Poniedziałek, 26 lutego 2018. Imieniny Bogumiła, Eweliny, Mirosława

Już pięć razy podchodziliśmy do zbiorów

2016-08-12 08:00:00 (ost. akt: 2016-08-11 15:29:02)

Autor zdjęcia: Iwona Łazowa

Podziel się:

Deszczowe i burzowe lato spędza sen z powiek rolnikom z naszego terenu. Tegoroczne żniwa to istny wyścig z czasem. - Tniemy przez 2-3 godziny i wracamy, gdy pogoda się pogarsza. W dodatku ziarno jest zawilgocone – usłyszeliśmy od gospodarzy z Grzebska i Stupska.

W ubiegłym roku susza niszczyła uprawy. Tego lata opady deszczu i zmienna pogoda nie pozwalają zebrać tego, co wyrosło. Rolnicy, z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że na początku sierpnia zwykle już kończyli żniwa. W tym roku muszą się wykazać niezłym refleksem, aby trafić na sprzyjającą aurę. - Normalnie byśmy już kończyli żniwa i czekali na jesienne prace – mówi Tadeusz Sieński, hodowca bydła mlecznego i producent mleka, który posiał zboże na 22 hektarach ziemi. To pogoda psuje zbiory. - 11 dni temu rozpoczęliśmy żniwa. Już pięć razy podchodziliśmy do zbiorów. Dotąd udało się zebrać zaledwie 50 procent. Ze względu na zmienną pogodę nic nie można zaplanować. Organizacja pracy leży. Wygląda to tak, że wyjeżdżamy kombajnem, tniemy po 2-3 godziny i wracamy, bo zaczyna padać. Wieczorem kładziemy się spać i myślimy, jaka będzie pogoda, czy można będzie zebrać plony – opowiada gospodarz z Grzebska w gminie Wieczfnia Kościelna.


Nastały
trudne czasy

Wiele do życzenia pozostawia też jakość zebranego ziarna. - Zboże jest porażone grzybami. Wczoraj pszenica miała aż 18-20 procent wilgotności - mówi Tadeusz Sieński. Istną plagą stały się też chwasty, które wyrosły na polach wśród zbóż. Rolnicy stosują środki które je niszczą, ale przez deszcze doszło do tak zwanego wtórnego zachwaszczenia. Podobną sytuację ma wielu innych rolników. Na wilgotność ziarna narzeka też Jerzy Wawrzyńczak ze Stupska. Zbożem obsiał w tym roku 35 hektarów ziemi. - Ze względu na wilgotność ziarna , prowadzimy żniwa z przerwami. Czekamy na lepszą pogodę. Suszenie ziarna sporo kosztuje – mówi gospodarz ze Stupska. Do tego dochodzą skutki ubiegłorocznej suszy. Hodowcy mają problemy z pozyskaniem słomy. Sytuacji rolników nie poprawiło też zniesienie kwot mlecznych. - Rozregulowało to rynek i przełożyło się na spadek cen mleka. W niektórych miejscach płacili rolnikom za mleko zaledwie 95 groszy. Nastały trudne czasy. Trzeba to przetrwać – uważa pan Jerzy. Iwona Łazowa

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB