Żaden z radnych nie pojawił się na spotkaniu rady pedagogicznej w Szkole Podstawowej w Dzierzgowie. Nie było także wójta Roberta Jelińskiego. Zarówno radni, jak i szef gminy przysłali pisma, zapraszając w ten sposób pedagogów na spotkanie w urzędzie gminy. Nauczyciele już odpowiedzieli, że nie mogą się stawić we wskazanym terminie.
nie przyszli
Natomiast podczas samego posiedzenia rady pedagogicznej nauczyciele mówili m.in. o arkuszu organizacyjnym szkoły (ramowym planie nauczania) na rok szkolny 2015/16 i 2016/17, a także o nauczaniu języków obcych i dodatkowych lekcjach dla uczniów. - Nie powinniśmy rezygnować z tych zajęć w imię niewłaściwie pojmowanych oszczędności - powiedział nauczyciel Tomasz Pawlak. Bo jednym z zarzutów w protokole komisji rewizyjnej była właśnie zbyt duża ilość godzin nadliczbowych. - My nie robimy tu nic, co byłoby niezgodne z prawem - zaznaczyła dyrektor Marzena Nowicka. Zarówno rodzice i nauczyciele podkreślali, że skuteczna nauka języków obcych w szkole może stanowić swego rodzaju lepszy "start" dla dzieci w przyszłości. Podkreślono też, że spora liczba dzieci ma orzeczenia z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Mławie i potrzebuje zajęć korekcyjno-kompensujących i dydaktyczno-wyrównawczych. Rodzice wskazywali na to, że niektórych z nich po prostu nie byłoby stać na dowożenie swoich pociech na tego typu zajęcia, gdyby zaistniała taka konieczność. Głośno artykułowali także to, że radni gminy nie chcą ich wysłuchać. Podczas posiedzenia nauczyciele mówili również o pozyskiwaniu środków zewnętrznych przez szkołę, m.in. na wyposażenie czy realizację zajęć dodatkowych dla uczniów. Wskazywano też na sukcesy dzieci w różnego rodzaju konkursach. Robert Bartosewicz
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez