Kiedy z głośników płynie muzyka disco-polo, a obok można kupić piwo – frekwencja na imprezach jest duża. Kiedy natomiast recytowane są wiersze – zwłaszcza w sali na piętrze MDK-u, jest znacznie gorzej. Co zrobić, żeby Mławianie zainteresowali się także bardziej ambitną ofertą kulturalną?
r.bartosewicz@kuriermlawski.pl
Kilka osób na sali, w tym lokalni dziennikarze - to publiczność jednego, całkiem niedawno zorganizowanego spotkania poetyckiego w sali na piętrze Miejskiego Domu Kultury w Mławie. I choć mieliśmy do czynienia z dobrymi poetami – z Warszawy i Radomia, sala świeciła pustkami. Podobnie jest z innymi wieczorkami poetyckimi czy literackimi w Mławie, a także z niektórymi wystawami zdjęć czy obrazów. Publiczność stanowią często w ogromnej większości tylko przyjaciele, rodzina i znajomi samego autora zdjęć, obrazów czy wierszy. Oczywiście są i takie spotkania kulturalne, np. koncerty filharmonii w domu kultury czy teatr w mławskim kinie, na które przychodzi sporo ludzi. Tłumy przychodzą też na różne koncerty, a najwięcej publiczności pojawia się, kiedy śpiewa gwiazda muzyki disco-polo. O zdanie na ten temat niskiej frekwencji na niektórych imprezach poprosiliśmy lokalnych działaczy kultury.
- Myślę, że niektóre imprezy, tak jak właśnie te poetyckie, zawsze będą w pewien sposób niszowe. Ale to nie znaczy, że ich organizatorzy powinni się poddawać – mówi Artur Dębski ze Związku Twórców Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie. I wskazuje, że największa frekwencja jest na koncertach. - Dużą popularnością w Mławie cieszą się też spotkania dla seniorów, choćby takie inicjatywy jak Uniwersytet Trzeciego Wieku czy kluby seniora – dodaje Dębski. Nasz rozmówca podkreśla jednocześnie, że w Mławie były i takie wieczory poetyckie, na których publiczność była liczna. Ale dotyczyło to spotkań, na które udało się zaprosić kogoś znanego, na przykład popularną aktorkę.
Ludzi trzeba
zachęcać
Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez
alka #1827358 | 178.36.*.* 2 paź 2015 16:09
Pani Kaszuba, jeśli nie ma odpowiedniej reklamy i ludzie o imprezach dowiadują się po imprezach, to faktycznie, na owych imprezach nie może być odpowiedniej frekwencji. Pani zadaniem jest nie tylko zorganizowanie jakiejś imprezy, ale również takie jej lansowanie, nagłaśnianie, promowanie i zachęcanie, żeby ludzie chętnie z nich korzystali. Lubię poezję, ale co z tego jak o danym wieczorze poetyckim dowiaduję się tydzień po czasie lub na miesiąc wcześniej i zapominam o nim, bo gdzieś raz coś tam słyszałam, ale nie zapamiętałam. Czyż nie ma Pani dostępu do mławskich mediów? czy też jest to zwykłe niechciejstwo? Pretensje do publiczności, że jej nie ma? Powinna mieć Pani pretensje do samej siebie za brak dobrej organizacji i odpowiedniego rozpropagowania, ostatecznie za to bierze Pani pieniądze.
Ocena komentarza: warty uwagi (3) !
odpowiedz na ten komentarz