Sobota, 21 października 2017. Imieniny Celiny, Hilarego, Janusza

Kowalewski vs Kacprzak - starcie podczas sesji

2015-06-07 15:10:02 (ost. akt: 2015-06-07 15:17:52)

Podziel się:

Radny Henryk Kacprzak podczas ostatniej sesji rady miasta przypomniał, że prowadzonemu przez niego klubowi seniora nie przedłużono umowy na wynajem sali w MDK-u. I pytał o miejsce dla seniorów. - To pan nie chce tu być. To jest świadoma decyzja pana i osób, które panu towarzyszą – odpowiadał burmistrz Sławomir Kowalewski.

O nowe miejsce dla klubu seniora „Pogodny uśmiech” i innych seniorów na poprzednich sesjach wnioskował Henryk Kacprzak. Jako potencjalne lokum wskazywał on budynek po starej przychodni w parku miejskim. Jednak teraz już wiadomo, że miasto chce tam zrobić urząd stanu cywilnego i salę ślubów. Temat powrócił na ostatniej sesji – we wtorek 26 maja.

- Chciałbym zapytać, gdzie będzie dla nas wskazane miejsce. W Miejskim Domu Kultury byliśmy 42 lata. Ale nie została przedłużona nasza umowa. Tak, znaleźliśmy sobie inne lokum, ale my chcemy być razem z innymi seniorami – mówił radny Henryk Kacprzak (i jednocześnie prezes klubu seniora „Pogodny uśmiech”). Przypomnijmy, że umowa na wynajem sali pomiędzy tym klubem a domem kultury wygasła na początku 2013 r. W maju 2013 r. Katarzyna Kaszuba tłumaczyła, że decyzja o nieprzedłużaniu umowy dla „Pogodnego uśmiechu” była związana z planami sekcji dla seniorów działającej przy domu kultury. Powstał klub Milonga, który spotyka się właśnie w czwartki wieczorem (jak do pewnego momentu „Pogodny uśmiech”), a inne terminy według dyrektor MDK-u były zajęte.


„Wyciągnął pan
ludzi na poniewierkę”


Burmistrz Sławomir Kowalewski odpowiadając na ostatniej sesji Kacprzakowi zaznaczył, że wszystkie stowarzyszenia, które podpisały się pod wnioskiem (o nowe miejsce dla seniorów) skierowanym przez radnego mają swoje siedziby. Według Kowalewskiego to szef klubu „Pogodny uśmiech” i pewna jego część, sami zrezygnowali z zajęć w MDK-u. - To jest decyzja pana i grupy ludzi, którzy się podzielili. Bo nie wszyscy, którym pan przewodził przez 8 czy 10 lat poszli za panem. Użyję takiego sformułowania, że wyciągnął pan tych ludzi na poniewierkę – odpowiedział burmistrz. Kowalewski poddał w wątpliwość chęć jednoczenia seniorów przez Kacprzaka. - Dziś pan upomina się o wspólną siedzibę. Jednak takie działanie nie zawsze panu przyświeca. Ważne, żeby się opinia publiczna dowiedziała jak to jest u pana z tą chęcią bycia „razem”. Poproszę o to inne osoby, żeby się wypowiedziały na ten temat – zaznaczył burmistrz. I dodał, że MDK to miejsce dla wszystkich seniorów i mieszkańców Mławy. - Pan świadomie nie chce tu być. Ja po raz kolejny kieruję publicznie zaproszenie do pana, ale nie chce pan z niego skorzystać – zwrócił się do Kacprzaka Kowalewski.

Robert Bartosewicz

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ".

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć:kliknij Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie Pomogę: Robert Bartosewicz



Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kex #2266879 | 178.36.*.* 16 cze 2017 08:52

    Brodaczu, czy zdajesz sobie sprawę, że obrażasz seniorów, którzy są w "Pogodnym uśmiechu", nazywając tych co przeszli do "Milonga" - "bardziej świadomymi", a pozostałych "nieświadomymi i uległymi"? Tak między wierszami odczytuję to, że nazwałeś ich Pan stadem baranów - no ładnie, jak tak można. Nie znam dokładnie sprawy,, ale pani KK zależało na tym, żeby samej przewodzić seniorami i mieć własną grupę, bo jak widzę wszelkie imprezy, to ta pani ma podobne maniery do burmistrza, przepada za blaskiem fleszy i ciepełkiem kamer. To właśnie ona dokonała podziału seniorów. Z tego, co w tamtym czasie było słychać, to dało się zapamiętać, że to pani KK pogoniła ten klub z MDK. Czy Kacprzak jest osobą awanturniczą nie wiem, ale to że burmistrz jest osobą despotyczna, narzucającą własne zdanie i konfliktową oraz osobą niszczącą oponentów poprzez ich ośmieszanie, wytykanie itp, to już niejednokrotnie dało się zauważyć, a pan panie Brodaczu zawsze stajesz w jego obronie,

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. BRODACZ #2265834 | 176.103.*.* 14 cze 2017 13:31

    Burmistrz mówił prawdę której nie da się pominąć. Prezes Kasprzak doprowadził swoimi awanturniczymi i nieumiejętnymi posunięciami do podziału ,,Pogodnego Uśmiechu" i część co bardziej świadomych członków pozostała w MDK kontynuując dalej dobre tradycje ponad 40 letniej współpracy z MDK pod zmienioną sekcji ,,MILONGA" Prezes z resztką nieświadomych jemu uległych odszedł poza MDK. A teraz na nowo szukać kontaktów bo czuje że jest na spalonej pozycji. Pazerność na bycie bez końca prezesem Kasprzaka gubiła i gubi nadal.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz