Niedziela, 21 października 2018. Imieniny Celiny, Hilarego, Janusza

Emigrują w poszukiwaniu pracy

2014-08-30 11:00:11 (ost. akt: 2014-08-30 11:01:03)

Podziel się:

- Domów na terenie naszej gminy przybywa, jednak mieszkańców jest coraz mniej. Prognozy wskazują, że także dzieci w szkołach będzie ubywać – mówi wójt gminy Szydłowo Wiesław Boczkowski.

Z końcem 2013 r. gminę Szydłowo zamieszkiwało 4681 mieszkańców. Jeszcze w 2010 r. było ich 4713, a w 2006 r. 4771. Natomiast z końcem 1998 r. gminny Urząd Stanu Cywilnego odnotował 4860 mieszkańców. Według kierownik USC Jolanty Podlewskiej, spadek liczby ludności jest spowodowany przede wszystkim zwiększoną umieralnością oraz emigracją młodych ludzi. Mieszkańcy emigrują zwłaszcza po zawarciu związku małżeńskiego. Wyjeżdżają do większych miejscowości, także za granicę w poszukiwaniu pracy, chociaż większość z nich nie opuszcza na stałe swojego obecnego miejsca zamieszkania.
Na terenie gminy więcej osób umiera niż się rodzi. W 2013 r. zmarło 70 osób, a urodziło się 46. Jeszcze w 2010 r. sytuacja była inna. Wówczas odnotowano 37 zgonów i 54 urodzenia. Obecnie gminę zamieszkuje 142 dzieci, które nie ukończyły jeszcze 2 lat. Prognozy wskazują na to, że uczniów w szkołach będzie ubywać.

Brakuje pracy,
więc wyjeżdżają


Wójt Gminy Wiesław Boczkowski jako pierwszą przyczynę takiego stanu rzeczy wskazuje brak skutecznej polityki prorodzinnej rządu. - Gdyby taka była, to młodzi chętniej decydowali by się na dzieci. Drugi powód to brak miejsc pracy. Jeśli mieszkańcy mogliby znaleźć odpowiednie dla siebie zatrudnienie, nie wyjeżdżaliby do większych miejscowości – objaśnia Wiesław Boczkowski.
Największym pracodawcą na terenie gminy jest obecnie firma Curtis. Zatrudnia teraz około 200 osób. Wójt podkreśla, że próbuje przeciwdziałać negatywnemu zjawisku, jakim jest zmniejszanie się liczby ludności. Robi to na przykład poprzez utrzymywanie na niskim poziomie podatku od nieruchomości, który płacą do gminy podmioty prowadzące działalność gospodarczą. - Jestem wójtem od 12 lat. I do tej pory nie zmieniałem stawki tego podatku – informuje Boczkowski.

Dodaje, że w ostatnim czasie mieszkańcy decydują się tylko na jedno dziecko, a sporadycznie na dwójkę. - Sytuacja w szkołach też nie jest najlepsza i prognozy w tym zakresie nie są optymistyczne. W niektórych szkołach są 7 osobowe klasy. Teraz w gimnazjum w pierwszych klasach będziemy mieli 51 uczniów. To mało. Normalnie trzeba by z tego utworzyć 2 klasy, ale robimy 3, żeby ludzie mieli gdzie pracować – tłumaczy nasz rozmówca. O tym, że uczniów w szkołach ubywa, że coraz częściej rodzice wolą zapisywać swoje dzieci do szkół mławskich wójt mówił na sesjach rady gminy. Podkreślał, że nie dzieje się tak ze względu na złe warunki na terenie gminy Szydłowo. - Rodzice tych dzieci po prostu pracują w Mławie i jadąc do pracy, mogą też zostawić dziecko w szkole – mówi Boczkowski. Zmniejszająca się liczba uczniów w szkołach skutkuje niestety coraz to niższą subwencją oświatową, którą samorząd otrzymuje od rządu za każdego ucznia. Tym samym gmina musi dokładać do oświaty. W tym roku na ten cel w gminnym budżecie zapisano 1 mln 150 tys. zł.

Robert Bartosewicz
r.bartosewicz@kuriermlawski.pl

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. czytelnik #1473249 | 37.248.*.* 30 sie 2014 21:39

    Ludzi po prostu nie stać na większą ilość dzieci żeby utrzymać nawet jak pracują oboje rodzice to za najniższą krajową jest ciężko utrzymać więcej niż dwoje dzieci.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz