Piątek, 21 lutego 2020. Imieniny Eleonory, Lenki, Kiejstuta

"Trzeba być dumnym ze swojej polskości"

2013-08-14 20:01:45 (ost. akt: 2013-08-14 20:26:01)

Podziel się:

- Są momenty, w których trzeba być dumnym ze swojej polskości. To właśnie w bitwie pod Mławą, potrafiliśmy zatrzymać szybki marsz nieprzyjaciela na Warszawę. Plan szybkiego podboju nie powiódł się – mówi Mirosław Koźlakiewicz, poseł na Sejm RP z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Już niedługo (30 i 31 sierpnia) zobaczymy rekonstrukcję tych wydarzeń. Najpierw na Starym Rynku w Mławie zostanie odtworzony nalot bombowy na nasze miasto, a dzień później w Uniszkach Zawadzkich zobaczymy starcie wojsk polskich z niemieckimi. Tę ostatnią rekonstrukcję uświetni prezydent Rzeczpospolitej Bronisław Komorowski. – To wielkie wydarzenie. Po raz ostatni głowa naszego państwa odwiedziła Mławę w latach 30. XX wieku. Natomiast Bronisław Komorowski był już dwukrotnie w naszym mieście, jednak nie jako prezydent. Za pierwszym razem był u nas jako szef Ministerstwa Obrony Narodowej, a później jako marszałek Sejmu – przypomina Mirosław Koźlakiewicz.

Powinniśmy się
tym szczycić


Prezydent Bronisław Komorowski miał być w Mławie na rekonstrukcji już w ub.r., jednak wybrał się wówczas na obchody ogólnopolskie rocznicy wybuchu II wojny światowej. Teraz jednak już potwierdził swoją obecność na bitwie - osobiście w rozmowie z posłem Koźlakiewiczem. – Potwierdził to najpierw podczas Święta Flagi w Pałacu Prezydenckim, a potem w Domu Polonii – informuje nasz rozmówca.
Jak podkreśla poseł PO, Polacy mieli w swojej historii takie momenty, z których powinni być dumni. – Dlaczego my mamy na przykład nie podkreślać tego, że udało się nam zatrzymać pod Mławą marsz Niemców na Warszawę? Dzięki walce naszych żołnierzy plan szybkiego podboju stolicy się nie powiódł i powinniśmy się tym szczycić – mówi Koźlakiewicz.

Co rok
- zbyt często?


Wśród mławian, w tym także wśród radnych miasta, niejednokrotnie toczyły się dyskusje, czy rekonstrukcje bitwy pod Mławą powinny odbywać się co roku. Zdaniem niektórych dyskutantów są przynajmniej 2 powody, żeby to wydarzenie odbywało się rzadziej: po pierwsze: rekonstrukcja powszednieje, po drugie: jej organizacja generuje koszty, a miasto jest zadłużone. Według posła Mirosława Koźlakiewicza, nie było jeszcze zbyt wielu „edycji” rekonstrukcji, żeby mogła ona się znudzić widzom. – Sama organizacja na pewno wiąże się z pewnymi kosztami, ale przecież nie musimy wszystkiego przeliczać na pieniądze. Jeszcze raz powtarzam: są momenty, w których trzeb być dumnym ze swojej polskości – podsumowuje poseł.

Robert Bartosewicz
r.bartosewicz@kuriermlawski.pl

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Pogromca #1172986 | 176.103.*.* 16 sie 2013 12:26

    Bitwa powinna także zostać publicznie rozliczona. Należy przez to rozumieć, jaka kwota wchodzi w grę przez te wszystkie lata. Być może Kowalewski ma problemy, albo nie wie gdzie podziała się kasa.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Tomek #1172113 | 83.24.*.* 15 sie 2013 10:05

    Wydarzenie jest atrakcyjne przyznam,ale jednak co roku to przesada potrafi sie znudzic ,a jednak koszty mogły by iść np. na budowę lub odnowienie dróg. Moim zdaniem wydarzenie te powinno być rekonstruowane co najmniej co 2 lata.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz