We wtorek, 26 maja obchodzimy Dzień Matki, święto osoby, której tak naprawdę wszystko w życiu zawdzięczamy, bo przecież gdyby nie ona, nie byłoby nas na świecie. To ona nosiła nas pod sercem i tym właśnie ciepłym sercem kocha nas przez całe życie, bez względu na to, jacy jesteśmy, czy popełniamy błędy, przysparzamy jej radości czy smutku. Bezinteresowna miłość matki jest nie do opisania słowami, ale doskonale zdajemy sobie sprawę z jej wielkiej mocy. Zapytaliśmy nasze Czytelniczki, co według nich znaczy być dobrą matką?
Mama to najważniejsza osoba na świecie! To ona pokazuje nam świat
Aneta, 43 lata: Rola matki jest najtrudniejszą rolą w życiu każdej kobiety i zarazem najbardziej niewdzięczną, bo to matka jest pierwszą przeszkodą na linii frontu, to ona jest sędzią, to ona ma odwagę, by mówić „nie”, żeby skarcić. A wszystko po to, by chronić swoje dzieci. Tak jak w świecie zwierząt musi być czujna, czuła, wrażliwa, mądra, przebiegła, mieć anielską cierpliwość i diabelski spryt, żelazną konsekwencje i czasem... serce twarde jak głaz. Jestem mamą dwóch dziewczynek; kocham je nad życie, choć bycie matką to najtrudniejsza z życiowych ról. Matka nie może się mylić w zasadniczych sprawach, bo może to kosztować nawet życie. Musi wsłuchiwać się w swoją intuicję, ale słyszeć też wszystkie inne głosy, szepty, krzyki, czasem niemy krzyk własnego dziecka... Bez matki nasze życie staje się puste, a ból po jej stracie jest ogromny. Ja trzy lata temu straciłam swoją mamę – zabrała ją choroba. Do dziś jest mi żal, że nie ma jej przy mnie... Dlatego też trzeba doceniać każdą chwilę spędzoną razem. Nie potrzeba wielkich słów – wystarczy uśmiech, przytulenie, uścisk dłoni.
Beata, 38 lat: Mama, dobra mama, kocha ponad wszystko i bezgranicznie, utuli, kiedy trzeba, a zgani, kiedy zajdzie taka konieczność. Myśli o tym, co było wczoraj, przeżywa to, co jest dzisiaj, i przewiduje, co będzie jutro. Dobra mama inspiruje, napędza do działania, daje wiele możliwości rozwoju, nie przeszkadza, przygląda się i sama jest wzorem oraz autorytetem dla swojego dziecka. Żyje tak, aby dziecko było dumne ze swojej mamy. Dziecko, które patrzy w oczy dobrej mamy, widzi miłość, spełnienie i zaufanie.
Mirosława, 34 lata: Dobra matka to taka, która kocha swoje dzieci bez względu na wszystko, zawsze wysłucha, zrozumie i pomoże rozwiązać ich problemy. Dobra matka to też taka, która dotrzymuje słowa, okazuje dziecku czułość, potrafi się wyluzować i bawi się z dzieckiem. Przyznam się szczerze, że wielokrotnie, jak jestem z córką na placu zabaw, zjeżdżam razem z nią na zjeżdżalni, bujam się na huśtawce albo robię zamki z piasku. Owszem, jest moment zawahania, bo co sobie pomyślą inni, ale czego się nie robi dla swojego dziecka... Gdy patrzę na swoją córkę to zalewa mnie fala bezgranicznej miłości, bo jak nie kochać takiej małej istoty... Nie wyobrażam sobie życia bez mojej córeczki.
Karolina, 28 lat: Nie wiem, czy jestem dobrą matką. O to trzeba zapytać moich chłopców. Kocham moich urwisów i oddałabym wiele, żeby ich chronić. Jestem, gdy trzeba pocałować w stłuczone kolanko, gdy zginie w środku nocy miś. Bycie matką to całodobowa obsługa all inclusive za całuska, przytulaska albo słowa: „Jesteś najukochańszą mamą na świecie”. Kiedy spokojnie śpią w łóżeczkach, a ja padam ze zmęczenia, to i tak czuję się najszczęśliwszą kobietą na świecie.
Grażyna, 56 lat: Dobra matka kocha mądrze. Myśli perspektywicznie, więc uczy dziecko szeroko pojętej samodzielności. Poza tym uważam, że nie jest dobre obdarowywanie dziecka już na starcie w dorosłość tak poważnymi prezentami jak mieszkanie czy samochód. Bo pięknie jest mieć poczucie, że samemu się do wszystkiego doszło. To wielka satysfakcja. I to też jest właśnie uczenie samodzielności.
Magdalena, 41 lat: Dobra matka umie rozmawiać ze swoimi dziećmi i powinna być wobec nich tolerancyjna. Mam czworo dzieci i nie wyróżniam żadnego z nich; każde z nich kocham tak samo. Jestem z nimi w trudnych albo ważnych chwilach i wtedy, kiedy są szczęśliwe. Pamiętam dzień, gdy moja 17-letnia córka powiedziała mi, że jest w ciąży... Najpierw był szok, ale po chwili ogromne szczęście, bo dzieci to szczęście. Dziś wnuczka ma już trzy lata i moja córka jest wspaniałą mamą. Skończyła szkołę, znalazła pracę. Wszystko się poukładało. Życie pisze nam różne scenariusze, ale uważam, że nie ma nic wspanialszego niż bycie mamą. Kiedy patrzę na moją gromadkę, jestem dumna, że udało mi się wychować ich na dobrych ludzi. Oni mogą liczyć zawsze na mnie, a ja na nich.
Joanna, 47 lat: Dla mnie bycie mamą to największy cud. Przez kilka lat staraliśmy się z mężem o dziecko. Pierwsze trzy ciąże poroniłam, więc kiedy po latach starań urodziłam Kornelię, mój świat nabrał barw. Patrzyłam na nią i bałam się dotknąć... Łzy ciurkiem mi leciały, gdy po raz pierwszy mogłam ją wziąć na ręce i przytulić. Nie było szczęśliwszego człowieka na ziemi. Moja córka ma 13 lat i jest dla mnie źródłem siły i radości. Upragniona, wyczekiwana, jest naszym oczkiem w głowie. Odwzajemnia się miłością i szacunkiem. To dobre dziecko, empatyczne, pełne pozytywnej energii. Przytula mnie często, a z jej ust padają słowa: „Kocham cię, mamo”. Nie ma nic piękniejszego...
Teresa, 72 lata: Choć minęło już wiele lat od narodzin moich dzieci, wciąż pamiętam wielką radość i dumę, gdy przychodziły na świat. Tego uczucia nie da się zapomnieć. Mimo że byłam młoda, moje serce za każdym razem eksplodowało od razu miłością do tej małej istoty. Pomyślałam, że stał się cud. Bo każde dziecko jest cudem. Całowałam to malutkie ciałko i myślałam: to właśnie jest mój syn. Być mamą oznacza też płakać z dumy, kiedy twoje dziecko śpiewa w przedszkolu pierwszą piosenkę czy recytuje wiersz na Dzień Matki albo gdy widzisz, jak literuje pierwsze samodzielnie przeczytane słowo lub gdy pozuje do zdjęcia ze świadectwem ukończenia szkoły. Dopóki nie zostałam mamą, to nie wiedziałam, jak silnym uczuciem może być duma! Dobra mama nie musi być idealna, ale powinna być wystarczająco dobra dla dzieci i dla siebie samej. Macierzyństwo to coś wspaniałego – to najpiękniejszy czas w moim życiu. I choć moje dzieci są już dorosłe to wciąż drzemie we mnie taka sama miłość jak w chwili, kiedy się urodziły. Matka kocha swoje dzieci, daje im poczucie bezpieczeństwa, możliwość wyboru, jest wtedy, gdy tego potrzebują, buduje w nich poczucie wartości i najczęściej mówi: „Kocham!”.
Ewelina, 35 lat: Mamą po raz pierwszy zostałam 13 lat temu. Na świat przyszedł mój syn Artur. I to była miłość od pierwszego spojrzenia. Małe, bezbronne dziecko, a zmieniło całe nasze życie. Sześć lat później urodziła się Ania, a trzy lata temu Krystian. Nie ma nic piękniejszego niż macierzyństwo. Pierwsze wypowiedziane słowo „mama”, małe rączki przytulające się i tupot małych nóżek. Takich chwil się nie zapomina, one zostają w sercu matki na zawsze. Macierzyństwo jest najpiękniejszym z dotychczasowych doświadczeń i jednocześnie trudnym jak żadne inne. Podzieliło serce na część wypełnioną miłością, szczęściem, zachwytem nad każdym kolejnym dniem i zdobytą wraz z nim umiejętnością i drugą, pełną lęków, trosk, tysiąca pytań, czy jestem dobrą matką, czy właściwie wychowuję dzieci, czy potrafię przekazać im to, co najważniejsze: jak być dobrym człowiekiem. Każdy dzień jest dla mnie egzaminem, tym trudniejszym, że końcowy wynik poznam dopiero, gdy moje dzieci będą dorosłe. Staram się, by moje obawy o przyszłość nie przysłoniły nigdy najważniejszego: że po prostu je kocham.
Joanna Karzyńska






Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj komentarz Odśwież
Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez